Karol Nawrocki miał być prezydentem „nowego otwarcia”, politykiem zdolnym do budowania mostów i przedstawiania wielkich wizji dla państwa. Tymczasem jego sztandarowy projekt – Rada Nowej Konstytucji – coraz bardziej przypomina polityczny eksperyment rzucony bez planu, zaplecza i realnego pomysłu na wykonanie. Najpierw była efektowna zapowiedź, później uroczyste nominacje na Zamku Królewskim, a teraz? Chaos, improwizacja i nerwowe dopowiadanie szczegółów przez współpracowników prezydenta.
Nawrocki rzucił hasło „nowej konstytucji”, ale wygląda na to, że sam nie bardzo wie, co dalej zrobić z własnym projektem. W polityce to wyjątkowo niebezpieczne. Konstytucja nie jest przecież kampanijnym sloganem ani medialnym gadżetem. To fundament państwa. Tymczasem działania prezydenta sprawiają wrażenie, jakby chodziło wyłącznie o stworzenie politycznego widowiska i przykrycie bieżących problemów obozu władzy.
Podczas obchodów 3 maja Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji, która ma pracować nad projektem nowej ustawy zasadniczej. Wśród nominowanych znaleźli się m.in. Julia Przyłębska, Józef Zych i prof. Ryszard Piotrowski. Problem polega jednak na tym, że poza samym gestem niewiele z tego wynika. Nie przedstawiono żadnych konkretnych założeń reformy, nie wskazano priorytetów, nie pokazano nawet politycznej strategii zdobycia poparcia dla tak fundamentalnej zmiany.
To właśnie najbardziej kompromituje Nawrockiego. Prezydent najwyraźniej uwierzył, że samo ogłoszenie wielkiego projektu wystarczy, by nadać sobie rangę „męża stanu”. Tymczasem polityka szybko zweryfikowała tę kalkulację. Już dziś wiadomo, że Koalicja Obywatelska i Lewica nie zamierzają uczestniczyć w pracach rady. Bez szerokiego politycznego porozumienia zmiana konstytucji jest praktycznie niemożliwa. Nawrocki doskonale powinien o tym wiedzieć. Jeśli więc mimo to uruchomił cały projekt, są tylko dwie możliwości: albo zrobił to cynicznie pod publiczkę, albo kompletnie nie rozumie realiów politycznych.
Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki próbuje teraz ratować sytuację, zapowiadając „kolejne segmenty” rady. – „Myślę, że to kwestia kilku dni, kiedy także w tym zakresie ten projekt będzie się dopełniał” – powiedział. Tyle że te słowa brzmią bardziej jak gorączkowe szukanie pomysłu po fakcie niż realizacja przemyślanego planu. Najpierw ogłoszono wielką inicjatywę, a dopiero później zaczęto zastanawiać się, kto właściwie ma ją tworzyć i na jakich zasadach ma działać.
Jeszcze bardziej absurdalnie brzmi argumentacja, według której obecna konstytucja „w wielu wymiarach nie funkcjonuje”. To wygodne hasło dla polityków, którzy od lat sami generują konflikty wokół instytucji państwa. Trudno nie odnieść wrażenia, że obóz Nawrockiego najpierw przez lata podgrzewał chaos konstytucyjny, a teraz próbuje przedstawiać siebie jako lekarstwo na problem, który sam stworzył.
Nawrocki coraz częściej sprawia wrażenie polityka reagującego wyłącznie na emocje i polityczne trendy. Gdy trzeba rzucić mocne hasło – robi to natychmiast. Gdy jednak przychodzi czas konkretów, zaczyna się chaos organizacyjny, niespójne komunikaty i improwizacja. Projekt nowej konstytucji miał być symbolem siły i wizji prezydenta. Na razie staje się symbolem politycznej pustki.
Warto też zauważyć, że skład rady już dziś budzi ogromne kontrowersje. Obecność Julii Przyłębskiej – postaci kojarzonej z najostrzejszymi sporami wokół Trybunału Konstytucyjnego – pokazuje, że Nawrocki nie szuka kompromisu ani odbudowy wspólnoty politycznej. Wręcz przeciwnie. Dobiera ludzi, którzy gwarantują dalszą polaryzację i kolejne ideologiczne wojny.
To wszystko prowadzi do jednego wniosku: Karol Nawrocki rzucił polityczny granat, ale teraz nie bardzo wie, co zrobić z wybuchem, który sam wywołał. Wielka wizja okazała się zlepkiem symbolicznych gestów, medialnych deklaracji i organizacyjnego chaosu. A państwo nie może być zarządzane w taki sposób. Konstytucja wymaga odpowiedzialności, precyzji i zdolności budowania porozumienia. Tymczasem Nawrocki pokazuje głównie jedno – polityczną niezdolność do dowiezienia własnych pomysłów.










