16 czerwca 2026

Unia niedoskonała, ale konieczna. Tusk punktuje antyeuropejską hipokryzję PiS

Donald Tusk ma rację, gdy przypomina, że mimo wszystkich swoich wad Unia Europejska pozostaje najlepszym projektem politycznym, jaki powstał na naszym kontynencie po II wojnie światowej.

To stwierdzenie może drażnić polityków PiS, którzy od lat budują swoją narrację na strachu przed Brukselą, ale trudno polemizować z faktami. Europa bez wspólnoty europejskiej była przez stulecia miejscem nieustannych konfliktów, nacjonalizmów i katastrof. Europa po Schumanie, Adenauerze i Monnecie stała się przestrzenią pokoju, współpracy i dobrobytu.

Nieprzypadkowo Tusk właśnie w Dniu Europy przypomniał o tym, co naprawdę jest stawką politycznej debaty. „Unia Europejska jest niedoskonała, irytująca, nudna, ale niczego lepszego w naszej historii nie wymyśliliśmy” — napisał premier. Trudno o bardziej trafną diagnozę. Bo istotnie, Bruksela bywa męcząca. Unijne regulacje często są przesadnie skomplikowane, procedury rozwlekłe, a język europejskiej biurokracji odklejony od codzienności obywateli. Tyle że alternatywa jest znacznie gorsza.

Tusk przypomniał również coś, o czym prawica w Polsce bardzo często chce zapomnieć: „Czas pokoju, dobrobytu, wolności, demokracji i solidarności między narodami przez wieki walczącymi ze sobą to cud”. To nie jest slogan. To historyczny fakt. Wystarczy spojrzeć na dzieje Europy XIX i XX wieku, by zrozumieć, jak wyjątkowy jest okres powojennej stabilizacji. Unia Europejska nie powstała z romantycznych marzeń urzędników, lecz z lęku przed kolejną wojną. Miała sprawić, by Francja i Niemcy już nigdy nie stanęły naprzeciw siebie z bronią w ręku. I ten cel osiągnęła.

Dlatego tak groteskowo brzmią dziś kolejne antyunijne tyrady polityków PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego od lat próbuje jednocześnie korzystać z europejskich funduszy i przekonywać Polaków, że Bruksela jest zagrożeniem dla suwerenności. To polityczna schizofrenia. Z jednej strony PiS chwali się drogami, mostami i inwestycjami finansowanymi przez Unię, z drugiej — regularnie przedstawia Komisję Europejską niemal jako okupanta.

Problem polega jednak na tym, że taka narracja coraz bardziej rozmija się z rzeczywistością. Polacy są jednym z najbardziej proeuropejskich narodów w Europie. Wiedzą, że członkostwo w UE oznacza nie tylko pieniądze, ale także bezpieczeństwo, swobodę podróżowania, możliwość pracy i studiowania za granicą czy realny wpływ na politykę kontynentu. PiS próbował przez lata budować emocjonalną wspólnotę wokół oblężonej twierdzy, ale coraz trudniej przekonać społeczeństwo, że największym zagrożeniem dla Polski są urzędnicy z Brukseli, a nie rosyjski imperializm czy globalna niestabilność.

Oczywiście nawet w obozie demokratycznym pojawiają się różnice dotyczące zakresu unijnych regulacji czy tempa integracji. I dobrze, bo Unia Europejska nie jest projektem martwym ani zamkniętym. Można dyskutować o centralizacji, o Zielonym Ładzie, o biurokracji i kompetencjach Komisji Europejskiej. Ale czym innym jest spór o reformę wspólnoty, a czym innym polityczne podważanie samej idei europejskiej integracji. PiS od dawna przekracza tę granicę.

To właśnie dlatego wpis Tuska był ważny. Premier przypomniał, że polityka nie polega wyłącznie na podsycaniu emocji i wyszukiwaniu kolejnych wrogów. Czasem trzeba po prostu powiedzieć obywatelom prawdę: świat stał się zbyt niebezpieczny, by średniej wielkości państwa mogły skutecznie działać samotnie. Europa potrzebuje dziś więcej współpracy, a nie mniej. Nawet jeśli w koalicji rządzącej pojawiają się różnice akcentów, zasadniczy kierunek pozostaje wspólny — Polska ma być silną częścią Europy, a nie jej obrażonym recenzentem.

Warto też zauważyć, że podobne słowa padły ze strony Ursuli von der Leyen, która podkreślała, iż Europę spajają „demokracja, wolność i równość”. To właśnie te wartości najbardziej drażnią dzisiejszą populistyczną prawicę. Bo Unia Europejska jest nie tylko projektem gospodarczym, ale także politycznym i cywilizacyjnym. Wymaga przestrzegania standardów demokratycznych, niezależnych sądów i wolnych mediów. A z tym PiS miał przecież ogromny problem przez osiem lat swoich rządów.

Dlatego Donald Tusk ma rację. Unia Europejska nie jest idealna. Ale w świecie pełnym chaosu, agresji i politycznego cynizmu pozostaje jednym z niewielu projektów, które naprawdę przyniosły Europie pokój i rozwój. I właśnie dlatego warto jej bronić — także przed tymi, którzy próbują uczynić z niej wygodnego wroga na potrzeby krajowej polityki.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Prezydent na wojnie z własnym rządem. Nawrocki za oceanem...

Karol Nawrocki miał podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych...

Kiedy prezydent szkodzi Polsce. Nawrocki za oceanem bardziej walczy...

Jedną z najczęściej powtarzanych zasad polskiej polityki jest przekonanie,...

Spotkanie za kratkami. Kilka słów Giertycha obnażyło słabość propagandy...

Polityka bywa czasem śmiertelnie poważna. Dotyczy bezpieczeństwa państwa, gospodarki,...

Amerykański sen Nawrockiego. Za głośnymi deklaracjami wciąż nie widać...

Karol Nawrocki przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie bierze udział...

Koparki zamiast konferencji prasowych. Tusk rusza z Portem Polska!

W polskiej polityce łatwo jest ogłaszać wielkie plany. Znacznie...

Od propagandy do prokuratury. Kurski i Ziobro nie mogą...

Są politycy, którzy po utracie władzy potrafią spojrzeć krytycznie...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img