14 czerwca 2026

Bezpieczeństwo zamiast histerii. Kosiniak-Kamysz punktuje PiS i Nawrockiego

W polityce zdarzają się momenty, gdy spory partyjne powinny zejść na dalszy plan. Takim momentem jest bezpieczeństwo państwa. Trudno bowiem znaleźć bardziej podstawowy obowiązek rządzących niż troska o zdolności obronne kraju, rozwój przemysłu zbrojeniowego i zapewnienie obywatelom poczucia bezpieczeństwa. Dlatego słowa Władysława Kosiniaka-Kamysza wypowiedziane podczas podpisania umów w ramach programu SAFE wybrzmiały tak mocno. Uderzyły bowiem w samo sedno problemu: część opozycji gotowa jest zwalczać nawet projekty korzystne dla Polski, byle tylko zaszkodzić rządowi.

Wicepremier i minister obrony narodowej poinformował, że w ramach programu SAFE podpisanych zostanie 29 umów o wartości 78 miliardów złotych. To środki, które trafią do polskich zakładów, polskich pracowników i polskich przedsiębiorstw związanych z przemysłem obronnym. „To jest absolutny rekord” – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Trudno się z nim nie zgodzić. Mówimy o inwestycjach, które wzmacniają potencjał obronny państwa i jednocześnie tworzą miejsca pracy. Korzystają na tym zarówno wielkie zakłady, jak Huta Stalowa Wola czy Dezamet, jak również setki mniejszych firm dostarczających komponenty i usługi. To właśnie przykład polityki, która łączy interes gospodarczy z interesem strategicznym.

Tym bardziej zaskakuje postawa Karola Nawrockiego oraz polityków PiS, którzy zdecydowali się wystąpić przeciwko rozwiązaniom związanym z SAFE. Kosiniak-Kamysz trafnie zauważył, że „w logice partii politycznej, w logice opozycji, można być przeciwko rządowi”. Demokratyczny spór jest czymś naturalnym. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy opozycja przestaje odróżniać walkę polityczną od interesu państwa.

Minister obrony powiedział coś jeszcze ważniejszego. „W logice prezydenta RP, w logice opozycji, w logice jakiejkolwiek partii politycznej, nie można być przeciwko bezpieczeństwu”. Trudno o bardziej oczywistą prawdę. Bezpieczeństwo nie jest własnością rządu, opozycji ani konkretnego ugrupowania. Jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.

Tymczasem PiS od miesięcy buduje narrację, wedle której niemal każda inicjatywa związana ze współpracą europejską stanowi zagrożenie dla polskiej suwerenności. To polityka oparta bardziej na emocjach niż na faktach. Fakty są bowiem takie, że dzięki SAFE pieniądze pozostają w Polsce, trafiają do polskich przedsiębiorstw i wzmacniają polski potencjał wojskowy.

Najmocniejszy fragment wystąpienia Kosiniaka-Kamysza dotyczył jednak odpowiedzialności politycznej. „Mówią do mnie: »będziesz siedział«. Dzisiaj w oślej ławce siedzą prezydent Nawrocki, siedzi PiS i Konfederacja, bo nie chcieli budowy silnej, bezpiecznej Polski” – stwierdził minister.

To zdanie można uznać za politycznie ostre, ale trudno odmówić mu logiki. Jeżeli ktoś sprzeciwia się projektowi przynoszącemu miliardy złotych polskiemu przemysłowi obronnemu, musi liczyć się z pytaniem o motywy swojej decyzji. Jeszcze bardziej wymowne było wezwanie do przeprosin skierowane pod adresem polityków prawicy. Kosiniak-Kamysz nie mówił o własnych ambicjach czy osobistych urazach. Mówił o pracownikach zakładów zbrojeniowych, mieszkańcach Stalowej Woli, Nowej Dęby, Jasła, Grudziądza, Bydgoszczy czy Wrocławia.

To właśnie oni są największymi beneficjentami programu. To ich miejsca pracy, ich wynagrodzenia i ich lokalne społeczności będą korzystać z nowych inwestycji. W tym sensie spór o SAFE nie jest wyłącznie sporem politycznym. To spór o to, czy Polska ma wykorzystywać szanse rozwojowe, czy też odrzucać je w imię ideologicznych uprzedzeń.

Karol Nawrocki i Jarosław Kaczyński coraz częściej sprawiają wrażenie polityków bardziej zainteresowanych podtrzymywaniem konfliktu niż rozwiązywaniem realnych problemów. Tymczasem Kosiniak-Kamysz pokazuje podejście znacznie bardziej odpowiedzialne: mniej politycznych sloganów, więcej konkretów. A konkrety są bezdyskusyjne. Dziesiątki miliardów złotych dla polskiego przemysłu obronnego oznaczają silniejszą armię, mocniejszą gospodarkę i większe bezpieczeństwo państwa.

I właśnie dlatego w tym sporze racja wydaje się stać po stronie tych, którzy budują, inwestują i wzmacniają Polskę, a nie po stronie tych, którzy każdą inicjatywę oceniają wyłącznie przez pryzmat partyjnego interesu.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Do Waszyngtonu po zdjęcie, nie po sukces. Nawrocki zamienia...

W polityce zagranicznej liczą się skuteczność, powaga i umiejętność...

Pociąg odjechał Morawieckiemu. Były premier znów walczy o cudze...

Powrót kolei do Łomży po 33 latach to wydarzenie,...

Pociąg do Łomży i pociąg do absurdu. Cenckiewicz znów...

Polska polityka ma dziś wielu komentatorów, którzy potrafią dostrzec...

Wojna w pałacu, wojna na Nowogrodzkiej. PiS zajęty sobą,...

Jeszcze niedawno politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonywali Polaków, że...

Murem za mundurem? Sakiewicz i hipokryzja prawicy

Jeszcze kilka lat temu politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz...

Nawrocki nie dokończy kadencji. Rezydent PiS panicznie boi się...

Nawrocki panikuje. Karol Nawrocki ma coraz większy problem. Czy jego kadencja...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img