12 października 2026

Ucieczka z Republiki. Czy Tomasz Sakiewicz właśnie traci własne imperium?

Przez lata Tomasz Sakiewicz budował wokół Telewizji Republika wizerunek medium wyjątkowego. Miał to być bastion niezależności, twierdza konserwatywnych wartości i alternatywa dla głównego nurtu. Dziś jednak coraz częściej pojawia się pytanie, czy za efektownymi deklaracjami nie kryje się organizacja mająca coraz większy problem z utrzymaniem własnych pracowników.

Informacje o pierwszych transferach do nowo powstałej stacji Newsmax Polska mogą być początkiem znacznie większego procesu. Portal Wirtualne Media informuje o przejściu Dominika Próby, wcześniej związanego z TV Republika. Sam transfer jednego pracownika nie byłby niczym nadzwyczajnym. Jednak znacznie ciekawsze są słowa anonimowych informatorów cytowanych przez branżowy portal.

„Moim zdaniem to nawet 70 proc. zespołu myśli o przejściu” – twierdzi jeden z rozmówców.

Jeżeli ta ocena jest choćby częściowo trafna, oznaczałoby to prawdziwe trzęsienie ziemi w stacji Sakiewicza. Bo nie mówimy już o pojedynczych odejściach czy naturalnej rotacji pracowników. Mówimy o potencjalnym exodusie, który mógłby zachwiać funkcjonowaniem całej organizacji.

Pojawia się więc pytanie: dlaczego ludzie mieliby masowo opuszczać medium, które jeszcze niedawno przedstawiano jako jeden z największych sukcesów prawicowego rynku medialnego?

Odpowiedź może być mniej skomplikowana, niż chcieliby zwolennicy Republiki. Według doniesień problemem mają być między innymi opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń. I właśnie tutaj zaczynają się prawdziwe kłopoty Tomasza Sakiewicza.

Szef Republiki próbował bagatelizować sprawę. „Patrząc na inne telewizje, to my płacimy nawet szybciej” – przekonywał. Trudno jednak uznać taki argument za szczególnie przekonujący. Pracownik nie porównuje przecież swojej sytuacji z najgorszymi przykładami na rynku. Oczekuje po prostu terminowej wypłaty za wykonaną pracę.

Jeszcze bardziej zastanawiające były dalsze słowa Sakiewicza. „Próbuję przyzwyczaić ludzi do tego, że to nie jest typowa firma, w której pierwszego dostaje się pieniądze na rachunek”.

To zdanie brzmi jak niezamierzona diagnoza problemu. Bo większość ludzi właśnie tego oczekuje od miejsca pracy – że będzie ono funkcjonowało jak normalna firma. Nie jak polityczny ruch społeczny, nie jak ideologiczna misja, lecz jak przedsiębiorstwo respektujące podstawowe zasady rynku pracy.

Jeżeli kierownictwo musi „przyzwyczajać” pracowników do opóźnień w wynagrodzeniach, trudno się dziwić, że część zespołu zaczyna rozglądać się za alternatywami.

Sytuacja ta jest również symbolicznym problemem dla całego środowiska politycznego skupionego wokół PiS. Telewizja Republika przez lata była przedstawiana jako dowód siły i skuteczności prawicowych mediów. Miała pokazywać, że konserwatywna strona sceny politycznej potrafi budować własne instytucje i skutecznie konkurować na rynku.

Dziś jednak coraz częściej słyszymy nie o sukcesach programowych czy rekordach oglądalności, lecz o problemach organizacyjnych, napięciach wewnętrznych i możliwych odejściach pracowników.

To zresztą wpisuje się w szerszy obraz kryzysu środowiska politycznego, z którym TV Republika była przez lata silnie związana. PiS przegrywa kolejne sondaże, traci wyborców na rzecz bardziej radykalnych ugrupowań, a wewnątrz partii narastają konflikty dotyczące przyszłego przywództwa. Atmosfera niepewności udziela się również mediom funkcjonującym w orbicie tego obozu.

Sakiewicz przez lata lubił przedstawiać się jako człowiek walczący z potężnymi przeciwnikami. Dziś jednak jego największym problemem nie są polityczni konkurenci. Są nim własni pracownicy, którzy coraz częściej zadają sobie proste pytanie: czy warto wiązać przyszłość z organizacją, której kierownictwo tłumaczy opóźnienia wypłat jako coś całkowicie normalnego?

Jeżeli informacje o kolejnych transferach będą się potwierdzać, TV Republika może stanąć przed największym wyzwaniem w swojej historii. Bo widzów można przekonywać politycznymi hasłami, ale zespołu nie da się utrzymać wyłącznie ideologicznym entuzjazmem. Ludzie chcą stabilności, profesjonalizmu i poczucia bezpieczeństwa.

A jeśli rzeczywiście nawet część z zapowiadanych 70 proc. pracowników zdecyduje się odejść, Tomasz Sakiewicz będzie musiał odpowiedzieć na pytanie znacznie ważniejsze niż polityczne spory. Pytanie o to, dlaczego ludzie przestali wierzyć we własną telewizję.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Gliński kpi z alarmu o zamachu na Tuska. Służby...

Informacje o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska i...

Nawrocki pod ostrzałem za weto. Jego ludzie nie potrafią...

Po tragicznych atakach w szkołach na Mazowszu spór o...

Morawiecki znów poucza Tuska. Najwyraźniej liczy, że Polacy zapomnieli...

Mateusz Morawiecki najwyraźniej liczy na to, że polityczna pamięć...

Morawiecki chciał podbić prawicę. Teraz walczy o próg wyborczy

Mateusz Morawiecki przez lata należał do najważniejszych polityków Prawa...

Groził zamachem na Tuska. Policja zatrzymała podejrzanego

Policja zatrzymała mężczyznę, który według ministra spraw wewnętrznych Marcina...

Groźby zamachu na Tuska i Kosiniaka-Kamysza. Służby biją na...

Groźby zabójstwa premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img