Tłuste koty czekają na powrót PiS.
Donald Tusk postawił w 2023 roku na stare kadry, które zostawił w Polsce w 2014 roku.
Szybko okazało się, że politycy starej PO, a obecnie KO, nie są zainteresowane rozliczeniami.
Ściganie polityków-aferzystów PiS nie jest im na rękę, bo zblatowali się z nimi przez 8 lat.
Niektórym zawdzięczają dobre pieniądze – jak minister koordynator Tomasz Siemoniak z żoną, która pracowała u Jacka Kurskiego.
A nowych kadr Tusk nie ma i jest od nich separowany przez stare, tłuste koty.










