17 lipca 2026

Murem za mundurem? Sakiewicz i hipokryzja prawicy

Jeszcze kilka lat temu politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz związane z nimi media nieustannie powtarzały hasło „murem za polskim mundurem”. Policjant, żołnierz czy strażnik graniczny miał być symbolem państwa, którego autorytetu nie wolno podważać.

Dziś okazuje się jednak, że zasada ta obowiązuje wyłącznie wtedy, gdy działania funkcjonariuszy są zgodne z politycznymi oczekiwaniami środowiska Jarosława Kaczyńskiego. Gdy policja wykonuje swoje obowiązki wobec osób związanych z prawicą, mundur nagle przestaje zasługiwać na szacunek.

Dobitnym przykładem tej postawy jest ostatnia wypowiedź Tomasza Sakiewicza. Prezes Telewizji Republika opisał w mediach społecznościowych sytuację dotyczącą dochodzenia prowadzonego po interwencji policji w jego mieszkaniu. Poinformował, że jego asystentka została wezwana na przesłuchanie. Samo to nie byłoby niczym nadzwyczajnym – organy ścigania regularnie wyjaśniają okoliczności różnych zdarzeń. Problem tkwi jednak w sposobie, w jaki Sakiewicz postanowił skomentować działania funkcjonariuszy.

„Nawet komuniści nie byli takimi idiotami. Zaraz wrócą dowcipy o milicjantach…” – napisał szef Republiki. To nie jest zwykła krytyka decyzji urzędników. To otwarta pogarda wobec policjantów wykonujących swoje obowiązki. Wypowiedź nie tylko obraża konkretnych funkcjonariuszy, ale także podważa zaufanie do całej formacji.

Trudno nie zgodzić się w tej sytuacji z reakcją ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. „Czy Pan Kaczyński zamierza nadal zasłaniać oczy i uszy, gdy szef ich radiowęzła obraża funkcjonariuszy policji? Gdzie się podziało ‘murem za polskim mundurem’? No, gdzie???” – zapytał minister. To pytanie trafia w samo sedno problemu.

Przez lata środowisko skupione wokół PiS budowało swoją polityczną tożsamość na deklaracjach o szacunku dla służb mundurowych. Każda krytyka policji była przedstawiana jako atak na państwo. Każda wątpliwość wobec działań funkcjonariuszy miała świadczyć o braku patriotyzmu. Dzisiaj ci sami ludzie bez najmniejszych oporów wyzywają policjantów od idiotów tylko dlatego, że prowadzą czynności dotyczące osób związanych z prawicowymi mediami.

Nie jest to zresztą pierwszy przypadek takiej hipokryzji. Kiedy policja działała przeciwko uczestnikom demonstracji organizowanych przez przeciwników poprzedniej władzy, prawicowi komentatorzy przekonywali, że funkcjonariusze jedynie wykonują swoje obowiązki. Gdy jednak działania służb dotykają ich własnego środowiska, natychmiast pojawiają się oskarżenia o represje, prześladowania i polityczne zemsty.

Szczególnie niepokojące jest to, że podobne słowa padają z ust osoby kierującej jednym z największych prawicowych mediów w Polsce. Dziennikarz powinien ważyć słowa. Powinien rozumieć odpowiedzialność, jaka wiąże się z kształtowaniem opinii publicznej. Tymczasem Tomasz Sakiewicz po raz kolejny wybiera język emocji, przesady i politycznej wojny. Każde działanie państwa, które nie odpowiada jego środowisku, przedstawiane jest jako dowód prześladowania. Każda decyzja urzędnika staje się elementem rzekomego spisku przeciwko prawicy.

W tym sporze Marcin Kierwiński reprezentuje postawę znacznie bardziej odpowiedzialną. Nie chodzi o bezkrytyczne popieranie wszystkich działań policji. W demokratycznym państwie każda instytucja podlega kontroli i ocenie. Jednak czym innym jest merytoryczna krytyka, a czym innym publiczne obrażanie funkcjonariuszy. Minister słusznie zwrócił uwagę na tę granicę.

Polska potrzebuje dziś debaty publicznej opartej na faktach, a nie na politycznych histeriach. Potrzebuje szacunku dla instytucji państwa niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę. Jeśli ktoś przez lata domagał się szacunku dla munduru, powinien być gotów stosować te same standardy również wtedy, gdy działania policji nie są dla niego wygodne.

Właśnie dlatego słowa Tomasza Sakiewicza zasługują na krytykę. Nie dlatego, że kwestionuje decyzje organów ścigania, lecz dlatego, że robi to w sposób pogardliwy i obraźliwy. A wtedy hasło „murem za polskim mundurem” okazuje się jedynie pustym sloganem, używanym wtedy, gdy jest politycznie opłacalny.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Wojna w twierdzy Kaczyńskiego. Czarnek już nie ukrywa, że...

Jeszcze kilka miesięcy temu politycy Prawa i Sprawiedliwości przekonywali,...

Patriotyczne slogany. Błaszczak ukrywa największy kryzys PiS

Mariusz Błaszczak postanowił wystąpić w roli strażnika jedności Prawa...

Klęska wiarygodności. Czarnek i Kaczyński ośmieszyli PiS

Prawo i Sprawiedliwość od lat przekonuje, że w sprawach...

Wojna o tron. Kaczyński i Morawiecki rozrywają PiS

Jeszcze kilka lat temu Prawo i Sprawiedliwość przedstawiało się...

Mejza w klatce. PiS w potrzasku

Łukasz Mejza od lat budzi ogromne kontrowersje. Był bohaterem...

Partia przeciwko sobie. PiS przyspiesza własny rozpad

Jeszcze niedawno Prawo i Sprawiedliwość kreowało się na partię...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img