08 października 2026

Kaczyński traci kontrolę. Giertych mówi to, czego PiS nie chce usłyszeć

Debata sejmowa dotycząca wydarzeń z udziałem Roberta Bąkiewicza pokazała coś znacznie ważniejszego niż kolejny polityczny spór. Pokazała bowiem stan umysłu Prawa i Sprawiedliwości oraz coraz większą bezradność Jarosława Kaczyńskiego wobec radykalizacji własnego obozu. W tej sytuacji Roman Giertych, niezależnie od tego, jak bardzo drażni swoich przeciwników, powiedział kilka rzeczy, których PiS najwyraźniej nie chce dziś usłyszeć.

Od lat polityka Jarosława Kaczyńskiego opiera się na budowaniu poczucia zagrożenia. Zawsze musi istnieć jakiś wróg: Bruksela, Berlin, Donald Tusk, sędziowie, media czy organizacje społeczne. Tym razem rolę symbolu walki z „obcymi” powierzono Robertowi Bąkiewiczowi. Problem polega jednak na tym, że rzeczywistość nie zawsze chce podporządkować się politycznej narracji.

Wystąpienie Romana Giertycha było brutalne, momentami złośliwe, ale trafiało w sedno problemu. Gdy zwrócił się do Przemysława Czarnka słowami: „Poziom świrowatości, którą osiągnęliście w sytuacji wskazywania na to, że pan Bąkiewicz i jego banda, którą popieracie, to jest coś podobnego do walki narodowo-wyzwoleńczej w czasie II wojny światowej”, dotknął zjawiska, które od dawna toczy polską prawicę.

PiS coraz częściej próbuje przedstawiać bieżące spory polityczne jako walkę o niepodległość. Każdy konflikt urasta do rangi historycznej batalii, każdy przeciwnik staje się niemal zdrajcą narodowym, a każdy sojusznik partii rządzącej automatycznie otrzymuje status bohatera. To nie jest już polityka. To jest polityczna mitologia.

Najbardziej wymowne było jednak zwrócenie się Giertycha bezpośrednio do prezesa PiS. „Jarku, uspokój tę swoją gawiedź” – rzucił pod adresem Kaczyńskiego, gdy z ław opozycji rozległy się okrzyki. Oczywiście wielu uzna te słowa za niegrzeczne czy prowokacyjne. Ale trudno nie zauważyć, że kryje się za nimi pewna diagnoza.

Jarosław Kaczyński przez lata budował partię opartą na bezwzględnej lojalności wobec lidera. Dziś jednak coraz częściej wygląda na człowieka, który nie tyle kieruje swoim obozem, ile próbuje nadążyć za jego najbardziej radykalnymi emocjami. To właśnie dlatego PiS nieustannie podnosi temperaturę sporu. Gdy brakuje pomysłów programowych, pozostaje wzniecanie kolejnych politycznych pożarów.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Giertych przypomniał słowa uczestniczki Powstania Warszawskiego, Wandy Traczyk-Stawskiej, która powiedziała do Bąkiewicza: „Milcz, chamie. Milcz, głupcze”. Niezależnie od ocen tej wypowiedzi, pokazuje ona, że nie wszyscy bohaterowie polskiej historii chcą uczestniczyć w politycznej instrumentalizacji patriotyzmu.

PiS od lat próbuje monopolizować pamięć historyczną. Każdy, kto nie wpisuje się w partyjną narrację, jest odsuwany na bok lub przedstawiany jako osoba niewystarczająco patriotyczna. Tymczasem historia Polski jest znacznie bardziej skomplikowana niż propagandowe obrazki kreowane przez polityków.

Kaczyński najwyraźniej nie dostrzega jeszcze jednego problemu. Im bardziej jego partia przesuwa się w stronę politycznej egzaltacji, tym bardziej oddala się od zwykłych wyborców. Polacy mają dziś problemy związane z cenami mieszkań, ochroną zdrowia, bezpieczeństwem energetycznym czy poziomem życia. Tymczasem PiS coraz częściej proponuje im kolejne ideologiczne spektakle.

Roman Giertych nie jest politykiem pozbawionym wad. Potrafi być prowokacyjny, złośliwy i bezwzględny wobec przeciwników. Jednak w tej konkretnej sprawie zwrócił uwagę na coś istotnego: patriotyzm nie polega na nieustannym odgrywaniu historycznych rekonstrukcji ani na szukaniu nowych powodów do narodowego oburzenia.

Polska potrzebuje dziś polityki odpowiedzialnej, a nie polityki wiecznego wzmożenia. Potrzebuje debaty o przyszłości, a nie niekończących się sporów o symbole. Jeśli Jarosław Kaczyński nadal będzie budował swoją strategię na podsycaniu emocji i wspieraniu najbardziej radykalnych środowisk, może się okazać, że straci nie tylko polityczną inicjatywę, ale również kontrolę nad własnym obozem.

A wtedy słowa Giertycha o „uspokojeniu gawiedzi” mogą okazać się nie tyle polityczną uszczypliwością, ile trafną diagnozą stanu partii, która coraz bardziej przypomina oblężoną twierdzę żyjącą własnymi mitami.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Kaczyński już nie rozdaje wszystkich kart. W PiS zaczęło...

Jeszcze kilka lat temu publiczne zakwestionowanie decyzji Jarosława Kaczyńskiego...

Panika u Morawieckiego. Wielki plan nowej partii właśnie się...

Jeszcze kilka tygodni temu wszystko miało wyglądać imponująco. Mateusz...

Obajtek pyta Żurka: „Gdzie te straty?”. Odpowiedź może go...

Daniel Obajtek postanowił przejść do kontrataku. Po zatrzymaniu pięciu...

Ludzie uciekają z TV Republika. Sakiewicz ma coraz większy...

W Telewizji Republika zaczyna robić się tłoczno przy drzwiach...

PiS ruszył na ratunek ludziom Orlenu. Wójcik już wydał...

Michał Wójcik najwyraźniej już wie, co wydarzyło się w...

Nawrocki urządził sobie sędziowską poczekalnię. 57 osób bez decyzji

Pięćdziesięciu siedmiu asesorów sądowych czeka na decyzję Karola Nawrockiego....
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img