13 lipca 2026

Jastrząb z opozycji, gołąb u władzy. Błaszczak próbuje ukryć lata zaniechań PiS

Mariusz Błaszczak postanowił znów odegrać rolę politycznego twardziela. Były minister obrony narodowej ogłosił, że Prawo i Sprawiedliwość ma gotowy sposób na rozwiązanie sporu z Ukrainą: „Po pierwsze zakaz banderyzmu w Polsce”, a po drugie — jak stwierdził — jasny sygnał, że „z banderyzmem do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie”.

Brzmi stanowczo. Problem polega na tym, że te deklaracje padają z ust człowieka, który przez osiem lat współrządził państwem i nie zrobił niemal nic, by swoje dzisiejsze postulaty wcielić w życie.

To właśnie w tym tkwi fundamentalna słabość narracji Błaszczaka. Jego obecna retoryka nie jest wyrazem konsekwencji, lecz politycznej wygody. Łatwo jest dziś wygłaszać ostre sądy z ław opozycji. Znacznie trudniej było działać wtedy, gdy PiS miał pełnię władzy — prezydenta, większość parlamentarną i aparat państwa gotowy do wdrażania ustaw praktycznie z dnia na dzień.

I właśnie tę niewygodną prawdę przypomniał Marcin Fijołek, zadając pytanie, które powinno paść dużo wcześniej: „Ale wcześniej było 8 lat, kiedy wy rządziliście i mogliście taki projekt przyjąć w kilka godzin”. To zdanie boleśnie obnaża całą konstrukcję argumentacji Błaszczaka. Bo jak wytłumaczyć fakt, że partia słynąca z ekspresowego procedowania ustaw nagle przez osiem lat nie znalazła czasu na rozwiązanie problemu, który dziś przedstawia jako fundamentalny dla polskiej racji stanu?

Odpowiedź Błaszczaka była znamienna: „Sytuacja się rozwijała”. Trudno o bardziej wygodny unik. To klasyczna polityczna formuła, która ma stworzyć wrażenie, że brak działania był w istocie przejawem strategicznej cierpliwości. W rzeczywistości oznacza coś znacznie prostszego — PiS nie chciał podejmować tematu wtedy, gdy mógł to zrobić realnie, bo priorytety polityczne były inne.

Jeszcze bardziej uderza próba przedstawiania rządów PiS jako wzoru suwerenności. Błaszczak przekonuje: „Rząd Prawa i Sprawiedliwości prowadził suwerenną politykę”. To jedno z tych zdań, które brzmią efektownie wyłącznie wtedy, gdy zapomni się o faktach. Suwerenność nie polega na głośnych deklaracjach w studiu telewizyjnym. Suwerenność polega na skuteczności. A właśnie skuteczności w relacjach z Ukrainą PiS dziś dramatycznie brakuje w politycznym bilansie.

Przez lata obóz Kaczyńskiego lawirował między ostrą retoryką wobec Brukseli a bardzo ostrożnym podejściem wobec Kijowa. Gdy wybuchła wojna, Polska słusznie wsparła Ukrainę — i społeczeństwo zdało egzamin solidarności. Jak sam przyznał Błaszczak, „ponad milion uchodźców, kobiet, dzieci zostało przyjętych w domach polskich rodzin”. To nie był jednak sukces PiS jako formacji politycznej, lecz sukces polskiego społeczeństwa, które okazało odruch człowieczeństwa.

Dziś Błaszczak próbuje wykorzystać historyczne emocje jako narzędzie bieżącej walki politycznej. Sugeruje, że problemem jest rzekoma uległość Tuska wobec Niemiec. „Kijów widzi, że rząd Donalda Tuska jest uległy wobec Niemiec” — mówi. To typowy chwyt PiS: gdy brakuje argumentów, wraca dobrze znany straszak niemiecki. Nie analiza, nie dyplomacja, lecz polityczna kalkulacja oparta na prostych emocjach.

Najbardziej niepokojące jest jednak coś innego. Błaszczak sprzedaje opinii publicznej iluzję prostych rozwiązań. „Tak, to by pomogło” — zapewnia, pytany, czy zakaz banderyzmu rozwiązałby problem. Naprawdę? Tak wygląda poważna polityka zagraniczna? Jeden zakaz, jedna ustawa i skomplikowany konflikt pamięci historycznej zostaje rozwiązany?

To nie strategia. To polityczny marketing.

Błaszczak pokazuje dziś coś, co coraz częściej widać w PiS: gotowość do przepisywania własnej historii. Politycy tej partii próbują przekonać Polaków, że wszystkie obecne problemy są winą przeciwników, choć wiele z nich narastało właśnie podczas ich rządów. Problem w tym, że pamięć bywa bardziej odporna na propagandę, niż zakładają politycy.

Łatwo być jastrzębiem po latach zaniechań. Znacznie trudniej odpowiedzieć na pytanie, dlaczego własnej twardości nie okazało się wtedy, gdy naprawdę miało się władzę.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Prezydent wszystkich Polaków czy ojca Rydzyka? Nawrocki przesadził z...

Prezydent Rzeczypospolitej ma prawo uczestniczyć w życiu religijnym kraju....

Kryzys wiarygodności. Nawet media PiS przestają wierzyć Kaczyńskiemu

Największym problemem Prawa i Sprawiedliwości nie są dziś ani...

PiS tropi własnego premiera. Morawiecki znalazł się na celowniku

Partie polityczne najczęściej jednoczą się wtedy, gdy znajdują się...

Polityka szantażu. Czarnek igra z polską racją stanu

Przemysław Czarnek od lat buduje swój polityczny wizerunek na...

Europoseł bez hamulców. Brudziński przekroczył granice debaty

Słowa w polityce mają znaczenie. Szczególnie wtedy, gdy wypowiada...

Wołyń jako narzędzie polityki. Kiedy pamięć staje się kampanią

Pamięć o rzezi wołyńskiej zasługuje na ciszę, powagę i...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img