10 lipca 2026

Kaczyński znów gra Wołyniem. Cynizm polityczny zamiast odpowiedzialności

Jarosław Kaczyński po raz kolejny sięgnął po jeden ze swoich najbardziej sprawdzonych politycznych instrumentów: strach. Gdy brakuje świeżych pomysłów, gdy partia potrzebuje mobilizacji własnego elektoratu, a polityczna rzeczywistość staje się coraz mniej komfortowa, prezes PiS wraca do retoryki zagrożenia, oblężonej twierdzy i narodowego alarmu. Tym razem narzędziem stała się kwestia Ukrainy oraz bolesnej pamięci o Wołyniu.

W liście do działaczy PiS Kaczyński ogłosił: „Ukraina z kultem Bandery i innych zbrodniarzy, gloryfikacją UPA i OUN – nie wejdzie do Unii Europejskiej!”. Brzmi twardo, niemal wojennie. Problem polega jednak na tym, że nie mamy tu do czynienia z odpowiedzialną polityką historyczną ani poważną debatą o warunkach akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. To przede wszystkim polityczny spektakl, w którym historyczna trauma staje się paliwem dla bieżącej walki partyjnej.

Nie ma żadnych wątpliwości: kult Bandery czy relatywizowanie zbrodni wołyńskiej to sprawy, które Polska ma prawo i obowiązek podnosić. Ale czym innym jest twarda dyplomacja, a czym innym cyniczne wykorzystywanie tragedii dziesiątek tysięcy ofiar do mobilizacji wyborców. Kaczyński doskonale wie, że temat Wołynia budzi w Polsce silne emocje. I właśnie dlatego po niego sięga — nie po to, by rozwiązywać problem, lecz by zarządzać społecznym gniewem.

Szczególnie uderza hipokryzja tej narracji. Ten sam Jarosław Kaczyński, którego obóz jeszcze niedawno przedstawiał się jako najbardziej proukraińska siła polityczna w Polsce, dziś próbuje ustawić się w roli strażnika polskiej pamięci, oskarżając przeciwników o naiwność i uległość. Przecież sam przypomina w liście, że rząd PiS prowadził „bezprecedensowe działania” wspierające Ukrainę, a Polska miała „ogromny wkład w uratowanie państwa ukraińskiego przed upadkiem”. Trudno nie zauważyć sprzeczności: skoro pomoc była tak słuszna i tak strategicznie ważna, to dlaczego dziś ta sama Ukraina staje się w retoryce PiS niemal egzystencjalnym zagrożeniem?

Odpowiedź jest brutalnie prosta: ponieważ Kaczyńskiemu potrzebny jest nowy front politycznej wojny. PiS od dawna funkcjonuje według prostego schematu — zawsze musi istnieć wróg zewnętrzny lub wewnętrzny. Kiedyś byli to uchodźcy, potem Bruksela, później Niemcy, Tusk, „elity”, „układ”, sędziowie. Dziś do tej listy dołączają Ukraińcy, a właściwie sam proces integracji Ukrainy z Europą.

Szczególnie groteskowo brzmi fragment o „dyktowanym Tuskowi z Berlina służalczym modelu jednostronnego podporządkowywania się interesom” Ukrainy. Kaczyński znów wraca do swojej ulubionej obsesji — Berlina jako centrum sterowania polską polityką. To retoryka dobrze znana: gdy brakuje argumentów merytorycznych, wystarczy rzucić hasło o niemieckim wpływie. Mechanizm jest stary, ale skuteczny, bo opiera się nie na faktach, lecz na emocjonalnych odruchach.

W istocie problem z polityką Kaczyńskiego polega na czymś głębszym niż tylko doraźny populizm. Prezes PiS od lat buduje wizję Polski, która ma funkcjonować w permanentnym stanie zagrożenia. Taka polityka nie potrzebuje spokoju ani kompromisu. Potrzebuje konfliktu, mobilizacji i poczucia krzywdy. Tylko wtedy może podtrzymywać własną energię.

Najbardziej niepokojące jest jednak to, że w tej strategii stawką staje się polska racja stanu. Polska ma pełne prawo stawiać Ukrainie trudne pytania o pamięć historyczną. Ale odpowiedzialne państwo nie prowadzi takiej polityki poprzez listy pisane pod potrzeby partyjnego elektoratu. Odpowiedzialne państwo działa przez dyplomację, negocjacje i konsekwentne budowanie wpływów.

Kaczyński znów wybiera inną drogę: eskalację emocji. To polityka krótkowzroczna, ale dobrze znana. Gdy rzeczywistość staje się niewygodna, najlepiej podsycić gniew i wskazać winnych. Problem w tym, że polityka oparta wyłącznie na resentymencie prowadzi donikąd. A historia uczy, że ci, którzy najgłośniej krzyczą o obronie narodowych interesów, nierzadko jako pierwsi podporządkowują je interesowi partyjnemu.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Atak na Tuska. Służby i prokuratura grają na zmianę...

Chcą obalić Tuska! Prokuratorzy Dariusza Korneluka i służby podległe Tomaszowi...

Zemsta na Banasiu. Prokuratura stawia absurdalne zarzuty

Prokuratura dojeżdża Banasia. Marian Banaś przyczynił się do upadku rządu...

Koniec politycznego małżeństwa. Morawiecki i Ziobro zaczęli bezlitosną wojnę

Jeszcze niedawno zapewniali, że tworzą zjednoczoną drużynę, która ma...

Prezes w świecie własnych teorii. Kaczyński coraz dalej od...

Są granice politycznego sporu, których odpowiedzialny lider nie powinien...

Nawrocki blokuje, sądy toną. Żurek uderza w bezczynność Nawrockiego

Polskie sądy od lat zmagają się z przewlekłością postępowań....

Wojna z policją zamiast szacunku. Kaczyński przekroczył kolejną granicę

Są granice politycznego sporu, których odpowiedzialni przywódcy nie powinni...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img