05 października 2026

Wojna domowa w PiS. Tego się nie da odwrócić!

Jeszcze niedawno Prawo i Sprawiedliwość przekonywało swoich wyborców, że jest jedyną siłą zdolną zapewnić Polsce stabilność. Dziś coraz trudniej traktować te deklaracje poważnie. Zamiast przygotowywać się do walki z politycznymi konkurentami, PiS pogrąża się w wojnie domowej. Najpierw konflikt wokół stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, teraz otwarta wymiana ciosów między Patrykiem Jakim i Piotrem Müllerem. Coraz wyraźniej widać, że największym przeciwnikiem PiS nie jest Donald Tusk, lecz własne ambicje i walka o schedę po Jarosławie Kaczyńskim.

Punktem zapalnym stała się uchwała władz partii zakazująca członkom PiS udziału w stowarzyszeniach prowadzących działalność polityczną. Decyzja była wymierzona przede wszystkim w środowisko skupione wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Miała zakończyć spór. Stało się jednak dokładnie odwrotnie – ujawniła skalę podziałów, które od miesięcy narastają wewnątrz ugrupowania.

Patryk Jaki postanowił publicznie zaapelować do ludzi Morawieckiego o pozostanie w partii. Nie ograniczył się jednak do wezwania do jedności. Wbił byłemu premierowi szpilę, sugerując, że problemem nie są idee, lecz osobiste ambicje. „Wszystkie aktywności, jakie Mateusz Morawiecki chce wykonywać w ramach swojego stowarzyszenia, może realizować w PiS” – przekonywał. Chwilę później dodał jeszcze mocniej: „Dojrzałem już (a jestem znacznie młodszy) i własne »ja« schowałem”.

To nie był apel o zgodę. To był polityczny policzek. Jaki dał do zrozumienia, że były premier kieruje się przede wszystkim własnym interesem i nie potrafi podporządkować się wspólnemu celowi. Trudno o bardziej czytelny sygnał, że w PiS trwa już nieformalna walka o przywództwo.

Odpowiedź przyszła błyskawicznie. Piotr Müller nie tylko stanął po stronie Mateusza Morawieckiego, ale zaatakował samego Jakiego. „O ideach pisze Patryk Jaki głosujący za chat control. Nie wiem jak to skomentować?” – napisał na platformie X. Następnie dodał jeszcze ostrzej: „Tak jak ostrzegałem, niestety widzimy na własne oczy, jak wygląda suwpolizacja PiS. Mam nadzieję, że jeszcze do tego nie dojdzie”.

To już nie jest zwykła różnica zdań. To otwarta wojna prowadzona w mediach społecznościowych przez czołowych polityków największej partii opozycyjnej. Jeszcze kilka lat temu podobna publiczna wymiana oskarżeń byłaby w PiS nie do pomyślenia. Dziś staje się codziennością.

Najbardziej uderza jednak hipokryzja całej sytuacji. Przez lata PiS przedstawiało się jako ugrupowanie zdyscyplinowane, odporne na wewnętrzne konflikty i skoncentrowane na interesie państwa. Politycy tej partii z upodobaniem wytykali Platformie Obywatelskiej rzekome frakcyjność i personalne wojny. Tymczasem dziś sami prowadzą dokładnie taką samą walkę, tyle że jeszcze bardziej brutalną.

W całym sporze niemal całkowicie zniknęły kwestie programowe. Nie ma debaty o gospodarce, bezpieczeństwie czy polityce zagranicznej. Zamiast tego obserwujemy wzajemne oskarżenia o ambicje, lojalność i polityczne intencje. Partie polityczne zaczynają przegrywać wtedy, gdy przestają rozmawiać o Polsce, a zaczynają mówić wyłącznie o sobie. PiS znajduje się właśnie na tym etapie.

Nieprzypadkowo coraz częściej powraca pytanie o sukcesję po Jarosławie Kaczyńskim. Formalnie prezes nadal sprawuje pełnię władzy, ale coraz wyraźniej widać, że poszczególne środowiska budują własne zaplecza i przygotowują się do przyszłej rywalizacji. Jedni skupiają się wokół Mateusza Morawieckiego, inni wokół Zbigniewa Ziobry, jeszcze inni próbują budować własną pozycję. To klasyczny objaw partii, która zaczyna myśleć bardziej o przyszłym podziale wpływów niż o odzyskaniu zaufania wyborców.

Patryk Jaki zakończył swój wpis optymistycznym apelem: „Zostańcie. Wkrótce wyprzedzimy PO i za rok wracamy do władzy, i zbudujemy razem silniejszą Polskę”. Problem polega na tym, że takie deklaracje brzmią dziś coraz mniej wiarygodnie. Trudno przekonać wyborców do wizji wspólnego zwycięstwa, gdy najważniejsi politycy partii publicznie podważają swoje motywacje i wiarygodność.

Największym problemem PiS nie jest dziś Donald Tusk ani Koalicja Obywatelska. Największym problemem jest utrata politycznej spójności. Partia, która przez lata budowała swój sukces na żelaznej dyscyplinie i silnym przywództwie, coraz bardziej przypomina ugrupowanie pogrążone w niekończących się personalnych sporach. Historia pokazuje, że takie konflikty rzadko kończą się odrodzeniem. Znacznie częściej prowadzą do stopniowej utraty zaufania wyborców i osłabienia całego obozu politycznego. Dzisiejsze PiS sprawia wrażenie partii, która coraz więcej energii poświęca walce z własnymi politykami niż przekonywaniu Polaków do swojej wizji państwa.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

PiS wreszcie wie, jak dobrze rządzić. Szkoda, że dopiero...

Prawo i Sprawiedliwość dokonało niezwykłego odkrycia. Okazuje się, że...

„Kiedy zawalczy w klatce?”. Ten żart trafił Nawrockiego prosto...

Karol Nawrocki najwyraźniej bardzo dobrze czuje się tam, gdzie...

Nawrocki w końcu się cofnął. Szczerba punktuje prezydenta

Karol Nawrocki przez tygodnie próbował przekonywać Polaków, że w...

Morawiecki już nie udaje. Wojna z PiS robi się...

Mateusz Morawiecki jeszcze niedawno był premierem rządu Prawa i...

PiS znalazło sposób na Polski Ład. Chce cofnąć własną...

Prawo i Sprawiedliwość znalazło wreszcie sposób na naprawienie Polskiego...

Ziemkiewicz coraz bardziej wulgarny. Chciał potępić brutalny język, a...

Rafał Ziemkiewicz najwyraźniej uznał, że najlepszym sposobem walki z...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img