12 sierpnia 2026

PiS pożera własny ogon. Wojna Kaczyńskiego z Morawieckim obnaża słabość partii

Jeszcze kilka lat temu Prawo i Sprawiedliwość uchodziło za polityczną machinę, w której dyscyplina była niemal wojskowa, a słowo Jarosława Kaczyńskiego kończyło każdą dyskusję. Dziś ten obraz rozsypuje się na naszych oczach. Zamiast partii gotowej walczyć o powrót do władzy widzimy ugrupowanie zajęte przede wszystkim wojną domową. I to wojną, której nie potrafi zakończyć nawet sam prezes.

Spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim miało uspokoić sytuację. Efekt? Rafał Bochenek przyznał, że była to „spokojna rozmowa, choć nie doprowadziła ona do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej„. Trudno o bardziej elegancki sposób powiedzenia, że liderzy największej partii opozycyjnej rozeszli się, nie rozwiązując niczego.

To nie jest drobny incydent ani chwilowy zgrzyt. To dowód, że PiS przestaje być partią jednego przywódcy, a staje się zbiorem rywalizujących dworów. Z jednej strony stoi Jarosław Kaczyński, który próbuje utrzymać pełną kontrolę nad ugrupowaniem. Z drugiej Mateusz Morawiecki, budujący własne zaplecze polityczne i coraz wyraźniej pokazujący, że nie zamierza być jedynie wykonawcą cudzych decyzji.

Jeszcze niedawno PiS z lubością opowiadało Polakom o chaosie panującym u politycznych przeciwników. O sporach, kłótniach, braku przywództwa i nieustannych konfliktach personalnych. Historia bywa jednak przewrotna. Dzisiaj niemal wszystkie te zarzuty wracają jak bumerang właśnie do autorów tamtych oskarżeń.

Najbardziej wymowna jest uchwała zakazująca członkom partii działalności w stowarzyszeniach prowadzących aktywność polityczną. Oficjalnie chodzi o jedność. W rzeczywistości wszyscy wiedzą, że jest to polityczny strzał wymierzony w środowisko Morawieckiego i jego stowarzyszenie „Rozwój Plus”. Kiedy partia zaczyna tworzyć przepisy przede wszystkim po to, by ograniczyć własnych działaczy, oznacza to, że problem nie znajduje się na zewnątrz. Problem siedzi przy tym samym stole.

Jeszcze bardziej wymowna okazała się odpowiedź buntowników. Poseł Krzysztof Szczucki nie pozostawił złudzeń: „My na pewno tych oświadczeń, których się od nas oczekuje, nie podpiszemy i nie złożymy. Takich posłów i senatorów łącznie jest około kilkudziesięciu. Myślę, że powyżej 40„.

Czterdzieści osób otwarcie kwestionujących decyzję kierownictwa? Jeszcze kilka lat temu byłoby to w PiS politycznym science fiction. Dziś jest rzeczywistością. Co więcej, kierownictwo partii najwyraźniej nie ma odwagi, by natychmiast wyciągnąć konsekwencje. Bo wie, że mogłoby to uruchomić proces, którego nie da się już zatrzymać.

Największy problem PiS polega jednak na czymś innym. Partia od miesięcy nie zajmuje się przekonywaniem wyborców. Zajmuje się przekonywaniem… samych siebie. Nie dyskutuje o tym, jak wygrać kolejne wybory. Dyskutuje o tym, kto ma prawo należeć do jakiego stowarzyszenia i komu wolno budować własne środowisko polityczne. To objaw ugrupowania, które zamiast patrzeć przed siebie, coraz częściej spogląda do wewnątrz.

Bochenek zapewnia, że Kaczyńskiemu zależy na jedności i że może ona istnieć wyłącznie „w ramach struktur partii – nigdy obok i nie w kontrze do nich„. Problem w tym, że takie deklaracje mają sens tylko wtedy, gdy wszyscy jeszcze w nie wierzą. Tymczasem coraz więcej polityków PiS zachowuje się tak, jakby epoka absolutnej dominacji prezesa właśnie dobiegała końca.

Jeszcze bardziej ironicznie brzmi apel rzecznika: „O jedności nie wystarczy mówić – trzeba ją realizować. Dla Polski„. Owszem. Tyle że dziś PiS nie potrafi tej jedności zrealizować nawet dla własnej partii.

To właśnie największy paradoks obecnej sytuacji. Ugrupowanie, które przez lata przedstawiało się jako jedyna siła zdolna zapewnić państwu stabilność, samo pogrąża się w chaosie. Partia, która pouczała wszystkich o potrzebie dyscypliny, musi dziś grozić własnym posłom ultimatum. Formacja, która budowała mit żelaznej jedności, coraz bardziej przypomina federację rywalizujących obozów.

Wyborcy mają prawo zadać proste pytanie: skoro politycy PiS nie potrafią dojść do ładu i składu między sobą, to dlaczego mieliby uwierzyć, że poradzą sobie z uporządkowaniem spraw państwa? Trudno oczekiwać zaufania do ludzi, którzy więcej energii poświęcają walce o wpływy niż przygotowaniu wiarygodnej alternatywy dla rządzących.

Być może właśnie obserwujemy początek procesu, którego Jarosław Kaczyński zawsze obawiał się najbardziej. Nie spektakularnej porażki wyborczej, lecz powolnego rozkładu własnego obozu. Bo polityczne partie rzadko przegrywają wyłącznie z przeciwnikami. Znacznie częściej rozpadają się od środka. I wszystko wskazuje na to, że PiS właśnie wszedł na tę drogę.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Harcerz Morawieckiego od brudnej roboty. Tajemnice Michała Dworczyka

Co ukrywa cień Morawieckiego? Afery nie pogrążyły Michała Dworczyka. Dziś jest...

Chronią Kaczyńskiego, wrabiają Giertycha. Korneluk rozpoczął polowanie na Tuska

Korneluk walczy o przetrwanie. Czy Prokurator Krajowy obali rząd? Korneluk walczy...

Stanowski pouczał innych. Teraz sam musi się tłumaczyć

Krzysztof Stanowski przez lata budował swoją markę na prostym...

Bezpieczeństwo nie znosi fochów. Sobkowiak-Czarnecka uderza w Nawrockiego

Karol Nawrocki bardzo lubi mówić o bezpieczeństwie, suwerenności i...

Panika wokół Nawrockiego. PiS już widzi zamach stanu

Prawo i Sprawiedliwość najwyraźniej zaczyna się bać. Nie tyle...

PiS się kruszy. Morawiecki łowi rozbitków

Prawo i Sprawiedliwość oraz środowisko Mateusza Morawieckiego coraz bardziej...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img