Przez lata Mateusz Morawiecki budował wokół siebie wizerunek polityka wyjątkowo kompetentnego – sprawnego menedżera, gospodarza i człowieka, który dzięki doświadczeniu w biznesie miał lepiej od innych rozumieć mechanizmy państwa. To właśnie ten obraz był jednym z największych politycznych atutów byłego premiera. Najnowszy sondaż pokazuje jednak, że ten kapitał wyraźnie stopniał. Polacy częściej wskazują Donalda Tuska jako lepszego szefa rządu, a dla Morawieckiego jest to sygnał wyjątkowo niepokojący.
Badanie SW Research dla portalu Rzeczpospolita przynosi jednoznaczne wyniki. Na pytanie, kto był lepszym premierem – Donald Tusk czy Mateusz Morawiecki – 37,2 proc. respondentów wskazało obecnego szefa rządu, podczas gdy 24,6 proc. wybrało Mateusza Morawieckiego. To przewaga przekraczająca dwanaście punktów procentowych. Kolejne 22,1 proc. badanych uznało, że obaj premierzy sprawowali swój urząd równie dobrze, a 16,1 proc. nie ma zdania.
To nie jest jedynie statystyczna przewaga. To wyraźny sygnał zmiany społecznych ocen. Jeszcze kilka lat temu Morawiecki przedstawiany był przez własne środowisko jako największy polityczny talent obozu Zjednoczonej Prawicy, człowiek zdolny wygrywać wybory również w centrum sceny politycznej. Dziś coraz trudniej utrzymywać tę narrację.
Szczególnie interesujące jest to, że Donald Tusk uzyskuje najlepsze wyniki w grupach, które zwykle decydują o rezultatach wyborów. Jak zauważa Justyna Sobczak z SW Research, „obecnego szefa rządu za sprawniejszego uważa niemal co druga osoba po pięćdziesiątym roku życia (48 proc.) i dwóch na pięciu badanych posiadających wyższe wykształcenie (41 proc.)”. Jeszcze wyraźniejsze poparcie pojawia się wśród osób osiągających wyższe dochody oraz mieszkańców średnich i dużych miast.
Oczywiście zwolennicy Morawieckiego mogą wskazywać na jeden element, który daje im pewien powód do optymizmu. Były premier lepiej wypada wśród młodszych wyborców. To jednak zbyt mało, by mówić o odwróceniu trendu. W polityce liczy się wynik ogólny, a ten pokazuje, że przewagę zdobywa Donald Tusk.
Co więcej, sondaż uderza w najważniejszy element politycznej legendy Morawieckiego – przekonanie o jego ponadprzeciętnej skuteczności. Nawet wielu przeciwników PiS przez lata przyznawało, że były premier sprawnie porusza się w sprawach gospodarczych czy międzynarodowych. Dziś jednak coraz więcej wyborców najwyraźniej uznaje, że bilans jego rządów nie zasługuje na tak wysoką ocenę.
To efekt nie tylko bieżącej polityki, lecz także pamięci o wydarzeniach z ostatnich lat. Inflacja, chaos związany z Polskim Ładem, spory z instytucjami unijnymi czy liczne afery z okresu rządów PiS pozostawiły trwały ślad w społecznej świadomości. Morawiecki próbował przedstawiać się jako polityk odpowiedzialny za sukcesy gospodarcze, jednak coraz częściej przypomina mu się również odpowiedzialność za błędy całego obozu władzy.
Dla samego PiS wyniki tego badania są równie niewygodne. Jeśli były premier miałby w przyszłości zostać liderem ugrupowania albo stworzyć własny projekt polityczny, musi dysponować wyraźnym społecznym mandatem. Tymczasem sondaż pokazuje, że w bezpośrednim porównaniu z Donaldem Tuskiem przegrywa wyraźnie. To oznacza, że argument o jego wyjątkowej atrakcyjności wyborczej staje się coraz mniej przekonujący.
Warto również zwrócić uwagę na symboliczny wymiar tego badania. Donald Tusk jest politykiem, którego PiS od lat przedstawia jako głównego przeciwnika i uosobienie wszystkich błędów III Rzeczypospolitej. Mimo to większa część respondentów właśnie jego wskazuje jako lepszego premiera. To oznacza, że wieloletnia kampania wymierzona w lidera Platformy Obywatelskiej nie przyniosła oczekiwanego efektu.
Mateusz Morawiecki nadal pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków polskiej prawicy. Nie można go lekceważyć ani skreślać. Jednak kolejne badania opinii publicznej układają się w niekorzystny dla niego obraz. Najpierw słabe notowania hipotetycznej partii Rozwój Plus, teraz wyraźna przegrana z Donaldem Tuskiem w bezpośrednim porównaniu. To już nie pojedynczy sondaż, lecz pewien trend.
A trendy w polityce bywają znacznie groźniejsze niż jednorazowe potknięcia. Zwłaszcza wtedy, gdy podważają fundament politycznej kariery. W przypadku Mateusza Morawieckiego tym fundamentem była opinia o skutecznym premierze. Dziś coraz więcej Polaków uważa jednak, że lepiej tę funkcję pełnił Donald Tusk.










