12 sierpnia 2026

Weto przeciw ludziom. Nawrocki wybrał ideologię zamiast rozsądku

Weto Karola Nawrockiego wobec ustawy o statusie osoby najbliższej wywołało lawinę komentarzy. Nie powinno to dziwić. Sprawa dotyczy bowiem nie abstrakcyjnego sporu ideologicznego, lecz codziennych problemów tysięcy ludzi, którzy od lat funkcjonują w trwałych związkach, a mimo to pozostają pozbawieni podstawowych gwarancji prawnych.

Decyzja prezydenta spotkała się z ostrą krytyką także ze strony prokurator Ewy Wrzosek. I choć wielu komentatorów skupiło się na samym fakcie jej wypowiedzi, znacznie ważniejsze pozostaje pytanie, czy miała rację co do istoty sprawy.

Karol Nawrocki zdecydował się zawetować ustawę, argumentując wcześniej, że nie może zaakceptować rozwiązań, które – jego zdaniem – osłabiałyby szczególną pozycję małżeństwa wynikającą z Konstytucji. Tym samym zakończył prace nad projektem, który przez zwolenników był przedstawiany jako minimum zmian ułatwiających życie osobom pozostającym w trwałych związkach.

Na decyzję prezydenta zareagowała Ewa Wrzosek. We wpisie w serwisie X napisała: „53 proc. Polaków chciało podpisania ustawy o statusie osoby najbliższej. Ale Karol z Krakowskiego Przedmieścia wie lepiej, jak macie żyć.”

Wokół tych słów natychmiast rozpętała się burza. Krytycy Wrzosek zarzucili jej upolitycznienie oraz brak powściągliwości, wskazując, że jako prokurator i radca generalny w Biurze Ministra Sprawiedliwości powinna unikać tak jednoznacznych komentarzy politycznych.

To zastrzeżenie można traktować poważnie. Funkcjonariusze publiczni rzeczywiście powinni zachowywać szczególną ostrożność w publicznych wypowiedziach. Jednak równie poważnie należy potraktować pytanie, czy sama treść wpisu nie dotyka sedna problemu. Wrzosek nie odnosiła się bowiem wyłącznie do osoby prezydenta. Zwróciła uwagę na napięcie między decyzją głowy państwa a oczekiwaniami znacznej części społeczeństwa.

Jeżeli rzeczywiście większość Polaków opowiadała się za podpisaniem ustawy, to trudno udawać, że weto nie ma wymiaru społecznego. Prezydent oczywiście nie jest zobowiązany do podpisywania każdej ustawy popieranej przez większość obywateli. Jego rolą jest także kontrola zgodności rozwiązań z konstytucją i reprezentowanie własnej wizji państwa. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy niemal każda decyzja dotycząca praw obywatelskich staje się elementem ideologicznej wojny.

Projekt ustawy nie zmieniał konstytucyjnej definicji małżeństwa. Nie odbierał małżonkom żadnych praw. Dotyczył przede wszystkim praktycznych kwestii związanych z reprezentacją partnera, dostępem do informacji medycznej czy innymi sprawami życia codziennego. Dlatego argument, że stanowił zagrożenie dla instytucji małżeństwa, wielu prawników i ekspertów uznawało za zbyt daleko idący.

Karol Nawrocki miał możliwość pokazania, że urząd prezydenta może być miejscem poszukiwania kompromisu. Mógł skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, zaproponować zmiany lub rozpocząć debatę nad rozwiązaniami, które uwzględniałyby różne stanowiska. Zdecydował się jednak na najbardziej definitywne narzędzie – weto. To decyzja zgodna z jego konstytucyjnymi kompetencjami, ale jednocześnie zamykająca drogę do szybkiego rozwiązania problemów, z którymi mierzą się tysiące obywateli.

Spór o wpis Ewy Wrzosek nie powinien przesłonić sedna całej sprawy. Znacznie ważniejsze od oceny stylu jej wypowiedzi pozostaje pytanie, czy państwo powinno pozostawiać bez odpowiednich regulacji ludzi żyjących w trwałych związkach tylko dlatego, że część klasy politycznej obawia się oskarżeń o naruszanie tradycyjnego modelu rodziny.

Można dyskutować o tym, czy słowa Wrzosek były zbyt ostre. Nie zmienia to jednak faktu, że zwróciła uwagę na realny problem społeczny. Znacznie łatwiej jest krytykować emocjonalny wpis niż odpowiedzieć na pytanie, dlaczego osoby żyjące razem od wielu lat nadal napotykają przeszkody, których można było uniknąć dzięki umiarkowanej i dalekiej od rewolucji ustawie.

To właśnie dlatego dyskusja nie powinna koncentrować się wyłącznie na jednym wpisie w mediach społecznościowych. Istotniejsze jest to, że prezydenckie weto ponownie odsunęło rozwiązanie problemu, który dla wielu obywateli nie ma charakteru ideologicznego, lecz po prostu życiowy. A od głowy państwa można oczekiwać nie tylko obrony własnych przekonań, ale także umiejętności dostrzegania potrzeb całego społeczeństwa.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Harcerz Morawieckiego od brudnej roboty. Tajemnice Michała Dworczyka

Co ukrywa cień Morawieckiego? Afery nie pogrążyły Michała Dworczyka. Dziś jest...

Chronią Kaczyńskiego, wrabiają Giertycha. Korneluk rozpoczął polowanie na Tuska

Korneluk walczy o przetrwanie. Czy Prokurator Krajowy obali rząd? Korneluk walczy...

Stanowski pouczał innych. Teraz sam musi się tłumaczyć

Krzysztof Stanowski przez lata budował swoją markę na prostym...

Bezpieczeństwo nie znosi fochów. Sobkowiak-Czarnecka uderza w Nawrockiego

Karol Nawrocki bardzo lubi mówić o bezpieczeństwie, suwerenności i...

Panika wokół Nawrockiego. PiS już widzi zamach stanu

Prawo i Sprawiedliwość najwyraźniej zaczyna się bać. Nie tyle...

PiS się kruszy. Morawiecki łowi rozbitków

Prawo i Sprawiedliwość oraz środowisko Mateusza Morawieckiego coraz bardziej...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img