08 sierpnia 2026

Prezydencka przysługa. Tak traci się autorytet

Prawo łaski należy do najbardziej wyjątkowych kompetencji prezydenta. To nie jest zwykły podpis pod ustawą ani rutynowa decyzja administracyjna. To instrument, który pozwala głowie państwa złagodzić skutki prawa w sytuacjach naprawdę nadzwyczajnych – wtedy, gdy za literą przepisów przemawiają względy humanitarne, dramat rodzinny lub oczywista niesprawiedliwość. Właśnie dlatego przez lata wokół tej prerogatywy panował niepisany zwyczaj daleko idącej powściągliwości.

Karol Nawrocki postanowił jednak nadać jej zupełnie inny charakter.

Decyzja o ułaskawieniu Piotra Staruchowicza, znanego jako „Staruch”, wywołała uzasadnione kontrowersje. Kancelaria Prezydenta tłumaczyła ją „pozytywną opinią środowiskową”, „incydentalnym charakterem czynu” oraz „ustabilizowanym trybem życia skazanego”. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że są to argumenty, które można byłoby odnieść do wielu osób odbywających kary za znacznie poważniejsze przewinienia. Dlaczego więc właśnie ta sprawa zasłużyła na szczególną uwagę prezydenta?

Najtrafniej ujął to były prezydent Bronisław Komorowski. Jak przypomniał, prawo łaski jest „niemal królewskim prawem”. To „wielki przywilej prezydenta, ale również wielka odpowiedzialność”. Te słowa warto potraktować nie jako polityczny komentarz, lecz jako przypomnienie standardów, które przez lata wyznaczały sposób korzystania z jednej z najważniejszych prerogatyw głowy państwa.

Komorowski zwrócił uwagę, że w czasie swojej prezydentury korzystał z prawa łaski przede wszystkim wtedy, gdy pojawiały się wątpliwości dotyczące działania wymiaru sprawiedliwości albo szczególne okoliczności rodzinne czy zdrowotne. Innymi słowy – gdy za ingerencją prezydenta stał ważny interes społeczny lub humanitarny.

Tymczasem w przypadku „Starucha” trudno mówić o podobnej wyjątkowości. Sam Komorowski nie krył zdumienia. „To jest niepoważne. Pan prezydent po prostu grubo przesadził i sam okazał lekceważenie dla instytucji ułaskawienia” – ocenił. Trudno odmówić tej opinii logiki. Jeżeli prawo łaski zaczyna być stosowane w sprawach o stosunkowo niewielkim ciężarze gatunkowym, samo przestaje mieć wyjątkowy charakter.

Jeszcze mocniejsze było porównanie byłego prezydenta, który stwierdził, że sytuacja przypominałaby ułaskawienie osoby ukaranej mandatem za przekroczenie prędkości. To celna metafora pokazująca, jak łatwo można zdeprecjonować instytucję stworzoną z myślą o naprawdę niezwykłych przypadkach.

Najbardziej niepokojące są jednak polityczne konsekwencje tej decyzji. Komorowski zauważył, że w jego ocenie Nawrocki „ułaskawił swojego kolegę ze stadionu”, nawiązując do związków Staruchowicza ze środowiskiem kibiców Legii Warszawa. Nawet jeśli była to jedynie publicystyczna figura, pokazuje ona problem, którego prezydent powinien za wszelką cenę unikać. Głowa państwa nie może stwarzać choćby cienia wrażenia, że kieruje się sympatiami środowiskowymi lub osobistymi. Autorytet urzędu buduje się właśnie poprzez zachowanie maksymalnego dystansu wobec takich podejrzeń.

Prezydent oczywiście ma konstytucyjne prawo stosować akt łaski. Nikt tego nie kwestionuje. Pytanie brzmi jednak nie „czy może”, lecz „czy powinien”. Między legalnością a rozwagą istnieje ogromna różnica. Korzystanie z prerogatywy nie zwalnia z obowiązku oceniania skutków politycznych i społecznych własnych decyzji.

Karol Nawrocki od początku swojej kadencji zapowiadał, że będzie prezydentem wszystkich Polaków. Tymczasem podobne decyzje utrudniają budowanie takiego wizerunku. Zamiast jednoczyć, prowokują spory. Zamiast wzmacniać autorytet urzędu, rodzą pytania o motywy działania. Zamiast podkreślać wyjątkowość prawa łaski, osłabiają jego znaczenie.

Bronisław Komorowski przypomniał rzecz fundamentalną: prerogatywy prezydenta nie są przywilejem służącym demonstracji siły ani gestom wobec własnego środowiska. Są narzędziem, z którego należy korzystać z najwyższą ostrożnością. Bo urząd prezydenta nie jest od nagradzania znajomych ani wysyłania politycznych sygnałów. Jest od budowania zaufania obywateli do państwa.

I właśnie dlatego w tej sprawie krytyka Komorowskiego wydaje się znacznie bliższa duchowi konstytucji niż decyzja obecnego lokatora Pałacu Prezydenckiego.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Duda milczy. Czeka na zwycięzcę wojny w PiS

Andrzej Duda po zakończeniu prezydentury zrobił dokładnie to, czego...

PiS kontra Morawiecki. Zaczyna się polowanie na posłów

Rozłam na prawicy przestaje być chwilową awanturą, a coraz...

Deportacją na front. PiS traci rozsądek

Prawo i Sprawiedliwość najwyraźniej weszło w fazę produkowania pomysłów,...

Kaczyński traci prawicę. PiS kopiuje Konfederację i przegrywa

Prawo i Sprawiedliwość ma coraz poważniejszy problem. Nie tylko...

Projekt Czarnek do kosza. Kolejny plan Kaczyńskiego zakończył się...

Jeszcze kilka miesięcy temu Przemysław Czarnek miał być nową...

Kaczyński Osaczony. Nawrocki i Morawiecki dzielą się jego upadłym...

Pogrzeb Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński stracił władzę, pieniądze, a teraz traci...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img