13 października 2026

Nowy kłopot PiS. Poseł miał wynieść dokumenty

Prawo i Sprawiedliwość ma kolejny kłopot z jednym ze swoich parlamentarzystów. Tym razem nie chodzi o wielomilionowe dotacje, Fundusz Sprawiedliwości czy decyzje podejmowane w zaciszu ministerialnych gabinetów, lecz o sytuację znacznie bardziej przyziemną. Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez posła PiS Janusza Cieszyńskiego. Według resortu podczas interwencji poselskiej miał on zabrać dokumenty będące częścią akt postępowania. Minister Waldemar Żurek nazywa rzecz po imieniu: „To jawne bezprawie”.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 11 września i zamieszania wokół odwołania Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Według Ministerstwa Sprawiedliwości Cieszyński podczas interwencji poselskiej „dokonał zatrzymania oraz wyniesienia” dokumentów z siedziby resortu. Chodziło między innymi o kopie notatek funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz notatkę świadka. Wiceminister Maria Ejchart przypomniała przy tym oczywistą zasadę: „Uprawnienia kontrolne parlamentarzystów nie upoważniają do samowolnego zabierania ani rozpowszechniania dokumentów stanowiących część akt postępowania prowadzonego w resorcie”.

I właśnie tutaj znajduje się sedno całej historii. Interwencja poselska daje parlamentarzyście szerokie możliwości kontrolne, ale nie czyni z niego jednoosobowej komisji śledczej, policjanta i prokuratora w jednej osobie. Jeżeli dokument znajduje się w aktach prowadzonego postępowania, poseł nie może po prostu uznać, że od tej chwili będzie dysponował nim według własnego uznania. Gdyby zaakceptować taką interpretację poselskich uprawnień, każda kontrola mogłaby zamienić się w samowolne przejmowanie materiałów urzędowych.

Jeszcze poważniej wygląda informacja resortu, że 14 września stwierdzono brak kopii zarządzenia ministra sprawiedliwości z 9 września dotyczącego doręczenia Sopińskiemu decyzji ministra. Cyfrowe odwzorowanie tego samego dokumentu Cieszyński miał wcześniej opublikować w mediach społecznościowych. To oczywiście nie przesądza odpowiedzialności karnej posła – od tego jest postępowanie i ostatecznie sąd. Zawiadomienie do prokuratury nie jest wyrokiem, a Cieszyński korzysta z domniemania niewinności. Nie oznacza to jednak, że sprawę należy zbyć żartem.

Tymczasem właśnie na żart zdecydował się poseł PiS. Na słowa Żurka odpowiedział: „Panie Żurku, oddam za ksero, jeśli o to chodzi”. Tyle że nie chodzi o koszt wykonania kopii. Chodzi o granice uprawnień parlamentarzysty i zasadę, według której dokumenty znajdujące się w aktach państwowej instytucji nie stają się własnością posła tylko dlatego, że pojawił się w urzędzie z legitymacją parlamentarną. Dowcip Cieszyńskiego może dobrze wyglądać w mediach społecznościowych, ale prawnego problemu nie rozwiązuje.

Dlatego w tym sporze rację ma Waldemar Żurek, kiedy pisze: „Prawo obowiązuje każdego, a poseł ma obowiązek dawać przykład obywatelom, a nie stawiać się ponad prawem”. Można spierać się z ministrem o jego decyzje, politykę kadrową czy sposób reformowania wymiaru sprawiedliwości. Tutaj jednak wypowiada zasadę tak podstawową, że właściwie nie powinna ona budzić politycznych kontrowersji. Immunitet i mandat poselski mają chronić możliwość wykonywania funkcji parlamentarnej, a nie tworzyć strefę wolną od odpowiedzialności.

Dla PiS sprawa jest tym bardziej niewygodna, że wpisuje się w coraz dłuższą serię prawnych problemów ludzi związanych z poprzednią władzą. Każdy przypadek trzeba oczywiście oceniać oddzielnie i nikogo nie wolno uznawać za winnego przed prawomocnym rozstrzygnięciem. Politycznie powstaje jednak obraz partii, której przedstawiciele wyjątkowo często muszą dziś tłumaczyć, gdzie przebiegała granica pomiędzy wykonywaniem władzy lub mandatu a przekroczeniem przysługujących im uprawnień.

Cieszyński może więc nadal żartować z „ksera”. Prokuratura będzie musiała natomiast ustalić, czy rzeczywiście doszło do czynu mogącego wypełniać znamiona przestępstwa z art. 276 Kodeksu karnego. I być może najważniejsze zdanie w tej sprawie wypowiedział właśnie Żurek: poseł nie stoi ponad prawem. Jeśli politycy przez lata wymagali przestrzegania tej zasady od zwykłych obywateli, trudno znaleźć powód, dla którego miałaby ona przestać obowiązywać po przekroczeniu progu Sejmu.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Kaczyński ogłasza klęskę Tuska. O porażce PiS woli milczeć

Jarosław Kaczyński znalazł w wyborach prezydenta Krakowa powód do...

Morawiecki opowiada o tłumach chętnych. Nazwisk wciąż nie widać

Mateusz Morawiecki znów zapowiada wielki polityczny projekt. Były premier,...

Tusk odpowiada Kaczyńskiemu po wyborach w Krakowie. PiS świętuje...

Jarosław Kaczyński ogłosił krakowskie wybory wielką porażką Donalda Tuska....

Kaczyński ogłasza upadek Tuska. Rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana

Jarosław Kaczyński najwyraźniej uznał, że wynik wyborów w Krakowie...

Czarnek żąda głów Tuska i Siemoniaka. A gdzie był,...

Przemysław Czarnek znalazł winnych tragedii w polskich szkołach. Donald...

Morawiecki ujawnia kulisy władzy PiS. Teraz próbuje umyć ręce

Mateusz Morawiecki coraz ostrzej rozlicza Prawo i Sprawiedliwość. Mówi...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img