15 października 2026

Bielan już gra na Nawrockiego. Kaczyński przestaje być centrum prawicy

Jeszcze kilka lat temu Adam Bielan nie musiałby długo zastanawiać się, kto po prawej stronie układa rząd, wskazuje premiera i rozstrzyga personalne spory. Odpowiedź brzmiała: Jarosław Kaczyński. Dzisiaj europoseł PiS kreśli zupełnie inną wizję przyszłości. „Jestem przekonany, że Donald Tusk premierem po wyborach nie będzie. Tego premiera wskaże pan prezydent Karol Nawrocki” – oznajmił. Warto zwrócić uwagę nie tylko na to, kogo Bielan wymienił, ale również na to, kogo zabrakło w tym zdaniu. Kaczyński, przez lata niekwestionowane centrum polityczne własnego obozu, w opowieści jednego z najbardziej doświadczonych graczy prawicy przestaje być człowiekiem, wokół którego ma powstać przyszła władza.

To jeszcze nie oznacza, że prezes PiS utracił kontrolę nad własną partią. Pokazuje jednak, jak bardzo zmieniła się jego pozycja w szerszym obozie prawicy. Bielan nadal mówi o „naszym obozie”, ale gdy przechodzi do przyszłości, najważniejszym punktem odniesienia staje się Nawrocki. To prezydent ma być arbitrem, to wokół jego decyzji ma powstać nowy rząd i to jemu Bielan przypisuje rolę polityka rozstrzygającego, kto zostanie premierem. Jeszcze niedawno podobne zdanie bez nazwiska Kaczyńskiego brzmiałoby na prawicy niemal niewyobrażalnie.

Bielan próbuje jednocześnie przekonywać, że przyszłe wybory przyniosą przewagę szeroko rozumianej prawicy. „W przyszłorocznych wyborach będziemy mieli sporą przewagę prawicy nad obecnym obozem rządzącym” – twierdzi. To oczywiście jego prognoza, a nie przesądzony wynik. Znacznie ciekawsze jest jednak to, że sam europoseł nie przedstawia PiS jako partii zdolnej samodzielnie narzucić pozostałym swój scenariusz. Mówi o wynikach różnych ugrupowań, problemie stabilnej większości, Braunie i Rozwoju Plus. Innymi słowy, opisuje prawicę jako archipelag konkurujących ze sobą sił, a nie obóz podporządkowany jednemu przywódcy.

I właśnie tutaj najlepiej widać słabnięcie Kaczyńskiego. Mateusz Morawiecki zbudował własne ugrupowanie, Konfederacja od dawna nie zamierza podporządkowywać się PiS, Braun prowadzi własną politykę, a Nawrocki dzięki prezydenturze dysponuje pozycją niezależną od partyjnej centrali. Kaczyński pozostaje szefem PiS, ale samo PiS nie jest już całym prawicowym światem. Im bardziej ten świat się rozpada na konkurujące ośrodki, tym mniejsza jest zdolność prezesa do odgrywania dawnej roli arbitra całego obozu.

Bielan sam przyznaje, że proces ten zaszedł daleko. „To gorszy nasz elektorat, bo wyborcy często nie zdawali sobie sprawy, jakie są napięcia w ramach naszego obozu” – mówi. Jeszcze ciekawsze jest jego wspomnienie ostatniej kolacji z udziałem Kaczyńskiego i Morawieckiego. Bielan miał przestrzegać przed kontrolowanym podziałem prawicy, który skończy się „coraz bardziej żenującym okładaniem się, może jeżeli nie ‘baseballami’, to ‘śnieżkami’ co najmniej”. Dzisiaj nie ma już nawet potrzeby ukrywania tych konfliktów. Toczą się publicznie.

Dla Kaczyńskiego szczególnie niebezpieczna jest jednak nie sama kłótnia z Morawieckim, lecz pojawienie się Nawrockiego jako alternatywnego punktu odniesienia. Prezydent nie potrzebuje stanowiska w PiS, żeby wpływać na układ prawicy. Ma własny mandat wyborczy, urząd i polityczną widoczność. Bielan, mówiąc o nim jako o człowieku, który „wskaże” przyszłego premiera, wzmacnia właśnie taki obraz: ponad skłóconymi partiami ma znajdować się prezydent zdolny odegrać rolę arbitra.

Konstytucyjnie sprawa jest oczywiście bardziej skomplikowana, bo ostatecznie rząd musi dysponować większością w Sejmie. Politycznie język Bielana pozostaje jednak znaczący. Doświadczony europoseł PiS nie kreśli przyszłości, w której Kaczyński ponownie zbiera prawicę przy jednym stole i rozdziela stanowiska. Kreśli przyszłość, w której najważniejszy ruch należy do Nawrockiego.

I być może właśnie tak wygląda polityczne słabnięcie Kaczyńskiego: nie przez spektakularny bunt i nie przez oficjalne ogłoszenie końca jego przywództwa, lecz przez stopniowe pomijanie go w rozmowie o przyszłości. Prezes nadal kieruje PiS, ale coraz trudniej utożsamiać PiS z całą prawicą. Morawiecki poszedł własną drogą, Konfederacja gra na siebie, Braun buduje swój obóz, a Bielan już spogląda w stronę Pałacu Prezydenckiego. Najbardziej wymowne jest więc nie to, że europoseł PiS tak dużo mówi o Nawrockim. Najbardziej wymowne jest to, że mówiąc o tym, kto będzie rozdawał karty po wyborach, coraz mniej potrzebuje do swojej opowieści Jarosława Kaczyńskiego.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Sikorski sprowadza Nawrockiego na ziemię! Prezydentowi pomyliła się demokracja...

Karol Nawrocki najwyraźniej zapomniał, że Polska jest republiką, a...

Morawiecki robi z Polaków idiotów! Myśli, że zapomnieli o...

Mateusz Morawiecki najwyraźniej uznał, że Polacy cierpią na zbiorową...

Kaczyński ogłasza alarm w Trybunale! PiS oskarża rząd o...

Jarosław Kaczyński ruszył na ratunek Trybunałowi Konstytucyjnemu. Temu samemu...

Nawrocki stawia się ponad Sejmem! Prezydent chce decydować, kto...

Karol Nawrocki ogłosił, że Maciej Berek nie jest sędzią...

Bielan straszy zamachem stanu! PiS snuje opowieści o obaleniu...

Adam Bielan odkrył właśnie kolejny wielki spisek. Donald Tusk...

Tusk wyprzedza Kaczyńskiego! Nowy sondaż pokazuje wyraźną przewagę KO...

Donald Tusk ma powody do zadowolenia, a Jarosław Kaczyński...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img