12 października 2026

Nawrocki znalazł nowy front wojny z Tuskiem. Tym razem zakładnikiem została SOP

Karol Nawrocki najwyraźniej znalazł kolejny front wojny z Donaldem Tuskiem. Po sporach o ustawy, nominacje i politykę zagraniczną przyszła kolej na Służbę Ochrony Państwa. Prezydent odmówił uzgodnienia kandydatury płk. Tomasza Jackowicza na komendanta SOP.

Prezydent miał do tego ustawowe prawo, problem polega jednak na czymś innym: Pałac Prezydencki nie przedstawił opinii publicznej konkretnego powodu, dla którego oficer od miesięcy faktycznie kierujący formacją nagle nie daje – jak można wnioskować z komunikatu – wystarczającej „rękojmi profesjonalnego i stabilnego kierowania” służbą. Jeżeli Nawrocki ma wobec Jackowicza poważne zastrzeżenia, powinien je jasno przedstawić. W przeciwnym razie trudno nie odnieść wrażenia, że kolejna państwowa instytucja została właśnie wciągnięta w permanentną wojnę Pałacu Prezydenckiego z rządem.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Nawrocki przekazał premierowi „negatywne stanowisko w sprawie powołania płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko Komendanta Służby Ochrony Państwa”. Wszystko odbywa się zgodnie z ustawą: komendanta powołuje premier na wniosek ministra spraw wewnętrznych, ale kandydatura wymaga uzgodnienia z prezydentem. Pałac dodał jednak coś znamiennego: „Prezydent RP pozostaje gotowy do uzgodnienia kandydatury osoby, która będzie dawała rękojmię profesjonalnego i stabilnego kierowania formacją odpowiedzialną za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie”. Brzmi poważnie, ale natychmiast pojawia się podstawowe pytanie: czego konkretnie brakuje Jackowiczowi?

Nie jest to przecież przypadkowy kandydat wyciągnięty przez rząd z kapelusza. Jackowicz od 20 stycznia pełni obowiązki komendanta SOP, wcześniej był zastępcą komendanta, a w strukturach BOR i SOP ma wieloletnie doświadczenie. Oficjalna strona Służby Ochrony Państwa informowała wręcz, że jego doświadczenie „gwarantuje stabilność oraz dalszy rozwój służby”. Jeżeli przez wiele miesięcy może faktycznie kierować formacją chroniącą najważniejsze osoby w państwie, to opinia publiczna ma prawo dowiedzieć się, dlaczego nie może zostać jej pełnoprawnym komendantem. Samo enigmatyczne odwołanie do „rękojmi” tego nie wyjaśnia.

Sprawa jest tym bardziej interesująca, że Jackowicz objął obowiązki po zawieszeniu gen. Radosława Jaworskiego, wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Później w SOP rozpoczęły się zmiany kadrowe. Z formacji odwołano kilku dyrektorów, a MSWiA informowało o wynikach kontroli dotyczącej między innymi spraw kadrowych. „Zlecony przez nas audyt, zwłaszcza w sprawach kadrowych, jest miażdżący” – mówiła rzecznik resortu Karolina Gałecka, dodając, że minister Marcin Kierwiński jest zdeterminowany, by „nieprawidłowości wypalać gorącym żelazem”. Jackowicz nie pojawił się więc w próżni. Od miesięcy uczestniczy w procesie zmian wewnątrz służby.

Prezydent może oczywiście uznać, że inny kandydat byłby lepszy. Właśnie po to ustawa przewiduje konieczność uzgodnienia nominacji. Takie uprawnienie powinno jednak służyć osiągnięciu porozumienia w sprawie kierownictwa jednej z najważniejszych służb państwa, a nie stawać się kolejnym instrumentem politycznego przeciągania liny. Jeżeli istnieją konkretne zastrzeżenia do Jackowicza, Pałac powinien je przedstawić przynajmniej na tyle jasno, na ile pozwalają względy bezpieczeństwa. Bez tego decyzja Nawrockiego będzie nieuchronnie odczytywana jako kolejna odsłona konfliktu z rządem.

Bo lista pól sporu prezydenta z Tuskiem robi się coraz dłuższa. Każda kolejna decyzja zaczyna być interpretowana przez pryzmat starcia Pałacu z rządem, co jest niebezpiecznym mechanizmem również dla samego Nawrockiego. Jeżeli prezydent będzie regularnie blokował rozwiązania przedstawiane przez rząd bez publicznego wskazywania konkretnych powodów, coraz trudniej będzie przekonać opinię publiczną, że za każdym razem chodzi wyłącznie o merytoryczne zastrzeżenia. SOP jest przy tym wyjątkowo złym miejscem na prowadzenie takiej wojny. To nie partyjny departament ani stanowisko służące do wysyłania sygnałów przeciwnikom, lecz formacja odpowiadająca za bezpieczeństwo prezydenta, premiera, ministrów, zagranicznych przywódców i najważniejszych obiektów państwa.

Nawrocki ma więc prosty wybór. Może wyjaśnić, jakie konkretne zastrzeżenia ma do Jackowicza, przedstawić argumenty i rozpocząć z rządem rzeczywiste uzgodnienia dotyczące innego kandydata. Może też pozostawić opinię publiczną z enigmatycznym komunikatem o „rękojmi profesjonalnego i stabilnego kierowania”. W tym drugim przypadku trudno będzie uciec od pytania, czy chodzi jeszcze o SOP, czy już przede wszystkim o kolejne powiedzenie Tuskowi „nie”. Prezydent ma pełne prawo prowadzić polityczny spór z premierem, ale jeśli każdy podpis, każda nominacja i każde uzgodnienie zacznie służyć otwieraniu następnego frontu tej wojny, jej koszty zaczną ponosić państwowe instytucje. Służba Ochrony Państwa jest zdecydowanie zbyt poważną formacją, żeby robić z niej kolejne pole bitwy Nawrockiego z Tuskiem.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Kaczyński ogłasza upadek Tuska. Rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana

Jarosław Kaczyński najwyraźniej uznał, że wynik wyborów w Krakowie...

Czarnek żąda głów Tuska i Siemoniaka. A gdzie był,...

Przemysław Czarnek znalazł winnych tragedii w polskich szkołach. Donald...

Morawiecki ujawnia kulisy władzy PiS. Teraz próbuje umyć ręce

Mateusz Morawiecki coraz ostrzej rozlicza Prawo i Sprawiedliwość. Mówi...

Morawiecki drwi z Tuska. Zapomniał, że sam rządził przez...

Były premier Mateusz Morawiecki znalazł kolejny powód, by zaatakować...

Tusk ujawnia szokujące kulisy afery Pegasusa. PiS ma poważny...

Ponad 30 milionów złotych za narzędzie inwigilacji, nad którym...

Gliński kpi z alarmu o zamachu na Tuska. Służby...

Informacje o możliwym zamachu na premiera Donalda Tuska i...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img