12 października 2026

PiS znalazło nowego ekonomistę. Obajtek ma urządzać Polakom gospodarkę

PiS ma nowy pomysł na gospodarkę. A właściwie ma Daniela Obajtka. Były prezes Orlenu, którego nazwisko od lat pojawia się przy kolejnych politycznych sporach i postępowaniach dotyczących okresu jego zarządzania państwowym koncernem, ma teraz pomagać partii Jarosława Kaczyńskiego wymyślić Polakom podatki, mieszkania, rolnictwo i energetykę.

Trudno powiedzieć, czy to desperacja kadrowa, czy świadoma prowokacja, ale jako symbol obecnego stanu PiS trudno byłoby znaleźć coś bardziej wymownego. Partia, która chce przekonywać wyborców, że wyciągnęła wnioski z ośmiu lat swoich rządów, zamierza najwyraźniej uczynić jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci tamtej epoki twarzą swojej gospodarczej przyszłości.

„Daniel ma odpowiadać za cały plan gospodarczy PiS w programie wyborczym. Ma świeże pomysły po spotkaniu z sympatykami i przedsiębiorcami w całym kraju” – powiedział „Faktowi” informator z kierownictwa partii. To zdanie brzmi niemal jak zapowiedź nowego otwarcia. Tyle że Obajtek żadnym nowym otwarciem nie jest. Jest człowiekiem bardzo mocno kojarzonym z poprzednimi rządami PiS i modelem państwa, w którym szef wielkiej państwowej spółki stawał się jednocześnie jedną z najważniejszych postaci politycznego obozu władzy.

Co więcej, Obajtek ma nie ograniczać się do energetyki, czyli dziedziny, z którą można przynajmniej powiązać jego doświadczenie zawodowe. Według medialnych ustaleń ma zajmować się również mieszkalnictwem, rolnictwem i podatkami. Innymi słowy, PiS rozważa powierzenie mu współodpowiedzialności za niemal całą gospodarczą ofertę partii. To już nie jest konsultowanie polityki energetycznej przez byłego prezesa Orlenu. To próba zrobienia z Obajtka następcy Mateusza Morawieckiego w roli gospodarczej twarzy ugrupowania.

Problem w tym, że PiS powinno najpierw odpowiedzieć, dlaczego właśnie Obajtek ma być symbolem gospodarczej wiarygodności partii. Wokół okresu jego kierowania Orlenem toczy się kilka postępowań, a sam były prezes konsekwentnie odrzuca kierowane pod jego adresem zarzuty. Sam fakt prowadzenia postępowań oczywiście nie przesądza o jego winie. Politycznie jednak trudno udawać, że tego bagażu nie ma.

Do tego dochodzi najnowsza sprawa Solino. Po lipcowym incydencie, podczas którego Obajtek próbował wejść na teren zakładu, a następnie doszło do szarpaniny, wszczęto postępowania dotyczące zachowania uczestników zdarzenia. Na nagraniach Obajtek mówił: „Ja wchodzę na siłę”. Dziś człowiek występujący w takiej scenie ma zostać przedstawiony wyborcom jako autor odpowiedzialnych rozwiązań dotyczących podatków i mieszkalnictwa.

Najciekawsze jest jednak to, co wybór Obajtka mówi o samym PiS. Po odejściu Mateusza Morawieckiego partia straciła polityka, który przez lata firmował jej gospodarczy przekaz. W ostatnich miesiącach część tej roli przejął Przemysław Czarnek. Teraz na scenę ma wejść Obajtek. Sam Czarnek nie potwierdził informacji jednoznacznie, ale też jej nie zdementował. „Będą niespodzianki, ale szczegóły jeszcze są ustalane wewnątrz kierownictwa” – powiedział.

Niespodzianka rzeczywiście byłaby spora. Tyle że wyborcy mogą zapytać o coś więcej niż nazwisko autora programu. Jakie są konkretnie propozycje? Ile będą kosztowały? Jak wpłyną na deficyt? Co PiS chce zrobić z podatkami, mieszkaniami i rolnictwem? Spotkania z przedsiębiorcami mogą być wartościowe, ale „świeże pomysły” nie zastępują rachunku ekonomicznego.

PiS ma zresztą jeszcze większy problem. Chce opowiadać o przyszłości, posługując się twarzami najbardziej kojarzącymi się z własną przeszłością. Miała być odnowa po utracie władzy, nowe otwarcie i odpowiedź na nowe problemy. Tymczasem na gospodarczą scenę wraca człowiek, który przez lata należał do najbardziej rozpoznawalnych symboli systemu państwowych spółek pod rządami PiS.

I właśnie dlatego pomysł z Obajtkiem wygląda mniej jak nowe otwarcie, a bardziej jak przyznanie się do kadrowej bezradności. PiS straciło Morawieckiego i najwyraźniej szuka kogoś, kto wypełni po nim gospodarczą dziurę. Znalazło byłego prezesa Orlenu, wokół którego wciąż toczą się postępowania i polityczne spory. Jeśli to ma być symbol gospodarczej przyszłości PiS, partia Kaczyńskiego ma poważniejszy problem niż brak programu. Ma problem z odpowiedzią na pytanie, czy w ogóle potrafi wyobrazić sobie przyszłość bez ludzi, którzy symbolizowali jej poprzednie rządy.

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 14.02.2026 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Tusk odpowiada Kaczyńskiemu po wyborach w Krakowie. PiS świętuje...

Jarosław Kaczyński ogłosił krakowskie wybory wielką porażką Donalda Tuska....

Kaczyński ogłasza upadek Tuska. Rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana

Jarosław Kaczyński najwyraźniej uznał, że wynik wyborów w Krakowie...

Czarnek żąda głów Tuska i Siemoniaka. A gdzie był,...

Przemysław Czarnek znalazł winnych tragedii w polskich szkołach. Donald...

Morawiecki ujawnia kulisy władzy PiS. Teraz próbuje umyć ręce

Mateusz Morawiecki coraz ostrzej rozlicza Prawo i Sprawiedliwość. Mówi...

Morawiecki drwi z Tuska. Zapomniał, że sam rządził przez...

Były premier Mateusz Morawiecki znalazł kolejny powód, by zaatakować...

Tusk ujawnia szokujące kulisy afery Pegasusa. PiS ma poważny...

Ponad 30 milionów złotych za narzędzie inwigilacji, nad którym...
REKLAMAspot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img
spot_img