Jaki dziadek, taki wnuk.

Sławomir Cenckiewicz to najbardziej znany historyk wspierających rządzącą partię mediów i wieloletni bliski współpracownik wiceprezesa PiS Antoniego Macierewicza. Swój sukces i pozycje budował latami, prześwietlając życiorysy oponentów PiS. Najlepiej znany jest ze swoich publikacji nt. Lecha Wałęsy, byłego szefa Jarosława Kaczyńskiego.

Sukces w obozie „dobrej zmiany” miał jednak swoją cenę. Od historyka odcięli się jego przyjaciele, a byli współpracownicy publicznie zarzucali mu manipulowanie faktami na niekorzyść ofiar jego publikacji. Tak było np. w trakcie lustracji prof. Witolda Kieżuna. – Zajmuję się tą sprawą kilkanaście lat zawodowo, ale tak złego i tendencyjnego tekstu jeszcze nie widziałem (…) Ten tekst zawiera mnóstwo błędów rzeczowych, przypisuje się mu czyny i myśli, które nie miały z nim nic wspólnego. Moim zdaniem to celowo zaplanowane działanie – krytykował publikacje Cenckiewicza dr Piotr Gontarczyk, niegdyś bliski przyjaciel historyka.

Cenckiewicz szczególnie pozytywnie wypowiadał się o serii książek „Resortowe Dzieci”, w których prześwietlane są życiorysy m.in. rodziców oponentów PiS. Jednak największe zainteresowanie wzbudza nie kto inny, a dziadek samego Cenckiewicza – Mieczysław.

Mieczysław Cenckiewicz urodził się 16 kwietnia 1919 roku. Przed II wojną światową działał w Komunistycznym Związku Młodzieży Polski. Później był członkiem Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Cenckiewicz senior ukończył zaledwie 7 klas szkoły powszechnej i deklarował średnią znajomość języka niemieckiego. Nie przeszkodziło to mu w karierze w komunistycznych służbach. W 1945 roku był starszym sierżantem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. W 1950 awansował na podporucznika, a w 1951 roku otrzymał stopień porucznika. Przez wiele lat pracował jako oficer śledczy UBP w różnych regionach Polski.

Za swoją „wydajną pracę” był wielokrotnie nagradzany finansowo. Dziadek Cenckiewicz był jednak też karany. W 1952 roku 3-dniowym aresztem domowym za sfałszowanie zaświadczenia podróży służbowej o 7 dni.

W 1957 roku trafił do MSW. Tego samego roku awansował na kapitana. W 1959 roku otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi. W 1960 roku, według oficjalnych dokumentów, został zwolniony ze służby w MO, kończąc karierę jako oficer operacyjny.

Źródło: Niezależna / Twitter / Archiwum IPN

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach

8
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Mfrytz@gmail.comEdwardKrzysztofjurysRomuald Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Romuald
Gość
Romuald

Dzisiaj mamy wielu „gówniarzy” nazywających siebie historykami, a w rzeczywistości realizującymi pisowską
zmanipulowaną „wizję” czasu minionego, gdzie dla politycznej wygody źródłem „prawdy” są tylko SB-ckie papiery.
W ten sposób ci, którzy narażali wielokrotnie swoje życie i siedzieli w komunistycznych kazamatach zostają dzisiaj
najbardziej opluci i poniżani (to tak jakby SB wygrało z nimi po raz drugi).
Kiedyś w PRL-owskiej telewizji pokazywał się niejaki Kowalski, nazywający siebie historykiem, tyle, że według
nauk Marksa, Lenina i Stalina.

jurys
Gość
jurys

A co tu komentować ubek bandzior kapuś i tyle jakie drzewo taki pjeń

Jasiu
Gość
Jasiu

Zawsze zachowanie ludzi o charakterystyce „Centkiewiczów” zdradza złe intencje i złe konotacje!

Cyckiewicz
Gość
Cyckiewicz

Bo nieważne co je moje, ważne to je czyje co je. (motto kapuś-cińskiego)

Miro
Gość
Miro

Jaka nać taka mać

Mfrytz@gmail.com
Gość
Mfrytz@gmail.com

No i widać jaki ojciec jest taki syn

Krzysztof
Gość
Krzysztof

tylko że to był dziadek szkoda ża o pradziadku nic nie napiszecie

Edward
Gość
Edward

Przypomnij sobie waść jak podniecano się „dziadkiem z wermachtu” Donalda Tuska! Kłamca cyniczny Kurski rozpowszechnia nieprawdę na ten temat za co był chwilowo usunięty z PiS. Jedna pożyteczny bulterier został przywrócony „dojnej zmiany”, gdyż jest przydatny dla małego „Napoleona”:)