Jednym z nierozwiązywalnych problemów za czasów komuny był brak sznurka do snopowiązałek. Sznurek był mrocznym przedmiotem pożądania u rolników oraz ich żon, które wykorzystywały go do innych celów, niż robienie kostek słomy. Dzisiaj PiS nie radzi sobie z problemem… papieru toaletowego. Ludzie wykupują go masowo.

Społeczeństwo rzuciło się na sklepy co jest widomym dowodem na brak zaufania dla rządowych zapewnień, że wszystko jest w porządku. Polacy mają zakonotowane w genach od czasu komuny, że jeśli władza coś mówi, to musi być odwrotnie.

Reklamy

Walka o współczesny sznurek do snopowiązałek zaczyna przypominać lata komuny. Wtedy też były puste półki a w sklepach królował głównie denaturat i … niewiele więcej. Po to, co rano rzucono, ustawiały się tłumy.

Poprzedni artykułPrezydent w mundurze, pustki na sklepowych półkach a partia myśli o wprowadzeniu stanu wojennego?
Następny artykułDuda jak Jaruzelski? Zbyt podobne, by spać spokojnie