Krytycznych uwag dotyczących przygotowania polskiej służby zdrowia do drugiej fali koronawirusa nie szczędzi epidemiolog, prof. Krzysztof Simon.

– Byliśmy prawie kompletnie nieprzygotowani na taką skalę epidemii i niezależnie od słabej ochrony zdrowia, nie wzięto pod uwagę braku odpowiednio skonstruowanych i wyposażonych oddziałów zakaźnych, personelu – mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Reklamy

– Byłem przerażony gwałtownym poluzowaniem wszystkich obostrzeń i tymi dziwactwami z weselami, pogrzebami, mszami, imprezami sportowymi – dodaje.

Jego zdaniem ciągle jeszcze mamy zbyt mało łóżek na oddziałach zakaźnych, nieco lepiej jest zaś pod względem sprzętu jednorazowego użytku i ochrony osobistej.

Poprzedni artykułKolejny dzień pandemii. Dziś padł rekord – zakażonych 4280 osób
Następny artykułMafia PiS. Jak Wąsik i Kamiński fabrykowali sprawę korupcji w Sądzie Najwyższym