PiS ściąga posiłki do Warszawy. Czy w niedzielę dojdzie do bicia i gazowania protestujących?

0
Reklamy

13 grudnia, w niedzielę, odbędzie się prawdopodobnie największa demonstracja w historii Polski. Do Warszawy przyjeżdżają kobiety z całej Polski, którym będą towarzyszyć rolnicym, górnicy, stoczniowcy, górale, właściciele firm (Strajk Przedsiębiorców) oraz wiele innych grup zawodowych a także uczniowie i studenci. Spanikowany Kaczyński prawdopodobnie zażądał ściągnięcia do Warszawy znacznych sił policyjnych i niewykluczone że sam zamierza ukryć się poza stolicą.

Policyjne oddziały prewencji przyjadą z całego kraju, ogołacając z tych zasobów garnizony w innych miastach. Policja zamierza zastosować podobną taktykę jak ostatnio, z tą różnicą że będzie starała się izolować grupy dziennikarzy i nie działać ostentacyjnie przed kamerami. Przewidziane środki przymusu bezpośredniego to gaz, oddzielanie protestujących od siebie, rozbijanie demonstracji na mniejsze grupy.

Reklamy

Taktyka policji zakłada prowadzenie obserwacji demonstrantów z mobilnych punktów dowodzenia, rozmieszczenie w tłumie obserwatorów, przekazujących na bieżąco informacje, użycie – w zależności od warunków pogodowych – dronów lub śmigłowca. Demonstrujący będą też „atakowani” dźwiękami, w szczególności z bojowych systemów nagłośnienia do walki z tłumem (LRAD), co ma działać odstraszająco. Komunikaty zaplanowane to „uwaga, tu policja mamy stan epidemii” oraz informowanie o nielegalności zgromadzenia. Policja chce też wyciągać najbardziej aktywnych uczestników z tłumu.

Do operacji przeciwko demonstrantom rzucono potężne siły a komenda stołeczna ma prawdopodobnie być w stałej łączności z czynnikami politycznymi.

Organizatorzy spontanicznych protestów radzą, by na demonstrację ubrać się w wiele warstw ubrania, zabrać ze sobą coś do zjedzenia (przekąska) i do picia. Kto może, powinien zabrać okulary do prac, które chronią oczy przed gazem pieprzowym, którego używa policja. Warto też mieć mleko do przemywania oparzeń po gazie.

Największe obawy polityków PiS dotyczą Jarosława Kaczyńskiego, dlatego ten będzie prawdopodobnie wywieziony poza stolicę, do ośrodka jednej ze służb specjalnych.

Jan Piński - polityka