Słowacka firma skonstruowała latający samochód. Polska Mizeria nawet nie jeździ

Słowacka firma skonstruowała zaawansowany technologicznie samochód, który jednocześnie jest samolotem. Prędkość przelotowa to 170 km/h, moc silnika 160 KM, transformacja z samochodu w samolot zajmuje zaledwie 2 minuty.

Samoloto-samochód wylądował dwa dni temu na lotnisku w Bratysławie. Przylot zrobił ogromne wrażenie na zaproszonych oficjelach i dziennikarzach. Słowacja ma swój nowoczesny i bardzo zaawansowany produkt.

Reklamy

Tymczasem polski samochód elektryczny nawet nie jeździ. W projekt wpompowano setki milionów złotych a Mateuszek Kłamczuszek nadal nie może się doliczyć miliona aut elektrycznych na ulicach – komentują internauci.

Maleńka Słowacja okazuje się więc europejską potęgą i motoryzacji i lotnictwa. Wielka Polska to kolos ale na glinianych nogach a to wszystko dzięki politykom Złajdaczonej Prawicy.