Orleninflacja to nowy termin, który pojawił się niedawno w Polsce. Nawiązuje do faktu, że Orlen i Lotos mają bardzo duży wpływ na poziom inflacji w Polsce. Chodzi oczywiście o horrendalnie wysokie ceny paliw. Dlaczego ma to znaczenie?
Im drożej firmy i ludzie płacą na stacjach za paliwo, tym bardziej muszą podnosić ceny usług i ceny towarów, które sprzedają. Jest to sprzężenie zwrotne: im drożej paliwo tym drożej transport i usługi. Wszystko drożeje. Paliwo staje się bardzo istotnym składnikiem ceny danego towaru. Jogurt, mięso, woda – wszystko jedzie do sklepu samochodami. To samo dotyczy przesyłek kurierskich. Drogo, drożej, najdrożej.
PiS nam zafundował tragiczną sytuację finansową. Jednocześnie Kaczyński nie potrafi i nie chce zmienić kursu gospodarki na antyinflacyjny bo to by oznaczało niepopularne decyzje i ograniczenie wydatków.
Polska jest więc na drodze do pełnej gospodarczej katastrofy.
