Wody Polskie mają potrójnego pecha. Najpierw państwowy pisowski moloch nie zauważył przez wiele tygodni skażenia Odry, potem Morawiecki musiał wyrzucić ich prezesa a teraz okazuje się, że głupota urzędników kazała im ogłosić konkurs na zdjęcie do sierpniowego kalendarza. Odpowiedź Polaków mogła być tylko jedna.
Pod konkursem zaroiło się od zdjęć martwych ryb i zniszczonej Odry oraz pojawiło się mnóstwo nieprzychylnych komentarzy. Brak wyczucia ze strony Wód Polskich nie dziwi – jest to spółka, która działa po pisowsku, czyli w chaosie i bez ekspertów.
Reakcja urzędników na martwe ryby? Kasowanie niewygodnych zdjęć. Ale to nic nie da – ludzie już widzieli co się dzieje i mają fatalne zdanie o całym tym poronionym tworze. Wody Polskie są skompromitowane do cna i tylko rozwiązanie tej instytucji i zwolenienie nie jednego a wszystkich odpowiedzialnych pomoże.
Ale na to PiS już się nie zdecyduje.










