Nie ma i nie będzie zgody na cenzurę, którą stosuje ABW

Cenzura, którą stosuje ABW wobec niektórych stron internetowych, które stoją w opozycji do polityki PiS, jest bardzo niebezpiecznym narzędziem. Jednocześnie wywołuje efekt, którego Kaczyński wolał by uniknąć. Wzmacnia antyrządowe nastroje i powoduje, że coraz więcej umiarkowanych ludzi odwraca się od władzy.

Niedawno ujawniono informacje, że doszło do zablokowania bardzo popularnego serwisu internetowego Najwyższy Czas. Domena została zablokowana na poziomie DNS, czyli systemu tłumaczącego wpisywane adresy na numer IP serwera. Jaki efekt uzyskał PiS? Częściowo uniemożliwił działanie redakcji, obniżył jej przychody.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Jednocześnie, w sposób dla władzy bardzo niekorzystny, setki tysięcy osób dowiedziało się o tym, że PiS stosuje cenzurę prewencyjną (zakazaną przez Konstytucję) oraz nauczyło się jak obejść blokady ABW.

Wzrost świadomości Polaków, wzrost niezadowolenia i złych ocen Kaczyńskiego, fatalny wizerunek ABW, jako służby działającej na rzecz PiS… Nie o taki efekt zapewne chodziło.