Przypomniał o sobie Witold Waszczykowski, dziś europoseł PiS, niegdyś minister spraw zagranicznych. Zgodnie z partyjną linią zaatakował Radosława Sikorskiego.
– Czy on w ogóle ma swoje opinie, czy garściami czerpie od kogoś? Czy to jest dyktowane przez jakieś lewicowo-liberalne think-tanki, typu Fundacja Batorego? Czy on rozumie polskie interesy, polskie bezpieczeństwo? Czy po prostu realizuje jakąś ideologiczną linię kogoś z zewnątrz? – pytał się w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
– Nie stać nas na eksperyment w MSZ pod nazwą Radek Sikorski. Jestem zaniepokojony tym, co dzisiaj usłyszałem – dodał Waszczykowski.
Tymi słowami można byłoby się przejąć, gdyby nie jeden fakt. Tego typu opinie wygłaszają politycy PiS w mediach kontrolowanych przez PiS. I to wszystko wyjaśnia.
