Gdzie te miliardy z bursztynu panie Kaczyński?

Przekop Mierzei Wiślanej miał przynieść miliardowe zyski. Znajdujące się tam pokłady bursztynu okazały się warte kilkaset złotych. PiS po raz kolejny okłamał Polaków i to niestety my zapłacimy rachunek za tą idiotyczną budowę.

Gdyby przekop tych kilkuset metrów lądu kosztował kilka milionów, to nikt by nie robił z tego projektu problemu. Ale miliardy? I jeszcze kilkaset milionów rocznie na utrzymanie pogłębionego fragmentu zalewu? To jakieś kompletne szaleństwo! Jak można wydawać tak ogromne pieniądze?

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Przekop Mierzei Wiślanej jest przejawem pychy Kaczyńskiego, pomnikiem głupoty PiS i przestrogą dla przyszłych pokoleń. Gdyby te pieniądze zainwestować a nie wydać, to w ciągu kilkunastu lat moglibyśmy sobie zrobić kilka takich przekopów. Ale Kaczyński wolał owe miliardy po prostu zmarnować, bezczelnie kłamiąc, że to się zwróci. Nie, nie zwróci.

Nie będzie żadnej żeglugi do Elbląga, nie będzie żadnego portu towarowego, przekop pozostanie ciekawostką dla bogaczy z jachtami.