Szef Gabinetu Politycznego Morawieckiego tłumaczy się z prezentu od Chińczyków: „Nigdy z niego nie korzystałem, nie mogliby podsłuchać”

Suski show.

Szef Gabinetu Politycznego premiera Mateusza Morawieckiego Marek Suski od kilku dni jest wypytywany o prezent – telefon komórkowy, który otrzymał od organizatorów współpracy kulturalnej pomiędzy Polską i Chinami. Suski dostał swój telefon, gdy był członkiem sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Chodzi o telefon firmy Huawei, pojawiającej się w głośnej aferze szpiegowskiej.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


W ostatnich tygodniach ABW zatrzymała pod zarzutem szpiegostwa (byłego już) dyrektora Huawei oraz kpt. Piotra D., znajomego ministra koordynatora Mariusza Kamińskiego i jego partnera Macieja Wąsika. Gdy kierowali oni CBA D. pomagał przy budowie systemów teleinformatycznych w tej służbie.

Gdy dziennikarze zaczęli wypytywać posła PiS o prezent od Huawei Suski wypalił: – Wie pan, że to jest najbardziej popularny telefon w Polsce, który się sprzedaje? Z drugiej strony jest reklamowany przez Roberta Lewandowskiego. (…) Zapewniam pana, że ja nigdy z niego nie korzystałem, nie mogli by podsłuchać.

Skandalu nie chce komentować ani premier ani minister koordynator.

Źródło: RMF / NaTemat