Co zasadniczo złego jest w polityce Prawa i Sprawiedliwości? Roman Giertych zdecydował się na analizę polityki Jarosława Kaczyńskiego po jego wczorajszym wystąpieniu na kongresie PiS w Przysusze. Były polityk, a obecnie prawnik reprezentujący m.in. Michała Tuska przed komisją Amber Gold ostro ocenił dawnego koalicjanta.

Dla ludzi, którzy są beneficjentami programu 500+, boją się zamachów, korzystają ze wzrostu gospodarczego oraz cieszą się z wyróżnienia Polski wizytą prezydenta USA jest to fundamentalne pytanie. – napisał Giertych na swoim oficjalnym profilu na portalu Facebook. (…) Co jest tym czynnikiem, który dla każdego obywatela powinien być ważny, a który dzień po dniu jest realizowany przez PiS? Tworzenie omnipotencji państwa. Czyli budowanie systemu, w którym wolność jednostki jest zastąpiona przez opiekuńczo-nadzorczą rolę państwa.

Reklamy

To jest zresztą istotą sporu, który mnie poróżnił z Jarosławem Kaczyńskim. Dla mnie rolą państwa jest tworzenie zewnętrznych i wewnętrznych ram dla wolności obywatelskiej, a dla Kaczyńskiego państwo to lekarstwo na brak samodzielności ludzi. Jego postawa wynika z głęboko zakorzenionego myślenia socjalistycznego (charakterystycznego dla jego idola – Józefa Piłsudskiego). Dlatego też dla Kaczyńskiego służby specjalne, prokuratura i policja muszą wkraczać w każdy element życia ludzkiego, a dla mnie jest (i było w sprawie Leppera) to nie do zaakceptowania.

Poprzedni artykułDuda wita się z Tuskiem. Gdyby wzrok mógł zabijać…
Następny artykułBeata Mazurek stosuje filozofię Kalego?