Państwo traktuje przedsiębiorców jak wrogów. Ich opinia jest miażdżąca dla rzadu

Coraz więcej przedsiębiorców przekonuje się, że łatwiej i taniej jest prowadzić firmę w Niemczech lub Czechach. Jak grzyby po deszczu rosną Biedronki, a gną polskie małe sklepiki.

Państwo polskie od lat dyskryminuje polskich obywateli za to, że są Polakami. Przykład prosty to wielkie sieci handlowe, których właścicielami przeważnie są Niemcy zwolnione są z podatku VAT. Małe sklepy prywatnych polskich handlowców nie mają tego przywileju. Na dodatek jeszcze do niedawna każda kontrola skarbowa, Państwowej Inspekcji Pracy lub Sanepidu, zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Finansów, musiała się zakończyć przynajmniej mandatem w wysokości 500 złotych.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Wielu przedsiębiorców żyjących w strefie przygranicznej stwierdza, że łatwiej i taniej jest prowadzić Polakowi firmę w Niemczech lub w Czechach. Dlatego niektórzy z nich tak właśnie robią. Czy polskie prawo nie powinno zmienić się tak, by premiowani byli polscy przedsiębiorcy, a nie wielkie koncerny?