Śródmiejska prokuratura bada, czy posłowie PiS i marszałek Sejmu mogli dopuścić się przestępstwa wskazując autorów projektu ustawy o SN. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła Nowoczesna. Decyzja czy wszczęte zostanie śledztwo jeszcze nie zapadła.

Zawiadomienie dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstw polegającego na poświadczeniu nieprawdy zarówno przez posłów wnoszących projekt ustawy o Sądzie Najwyższym jak i marszałka Sejmu, który zarządził jego wydrukowanie wraz z nazwiskami projektodawców. Wśród nich znalazł się podpis posła Bartłomieja Wróblewskiego, który 14 lipca, poprzez Facebooka poinformował, że poprosił o wycofanie swojego podpisu „bo unika podpisywania projektów, których nie zna”.
Posłowie Nowoczesnej wskazywali, że projekt w rzeczywistości powstał w resorcie sprawiedliwości, a określono go jako poselski, by procedować nad nim bez konsultacji.

Reklamy

 

Źródło: PAP

Poprzedni artykułPrezydent kontra rząd. Wojna na orędzia
Następny artykułTVP prymitywnie w celu propagandowym zmienia ramówkę, ale gwiazda filmu „Komornik” nie jest po tej stronie mocy…