27 stycznia 2022

Ponad 500 afer

Od 2015 roku w Polsce nie ma prawie dnia, żeby nie wybuchła jakaś afera, związana z władzą.

Strona głównaOpinieZaczyna się cenzura telewizji? Ogromna kara za relacjonowanie protestów opozycji

Zaczyna się cenzura telewizji? Ogromna kara za relacjonowanie protestów opozycji

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała, że „wykonała obszerny monitoring programów uniwersalnych TVN, Polsat i TVP oraz informacyjnych TVN24, Polsat News i TVP Info, emitowanych w dniach 16-18 grudnia 2016 r.”. Organ po przeanalizowaniu kilkuset godzin materiałów stwierdził, że w programie TVN24 z tego okresu naruszono ustawę o radiofonii i telewizji. Przewodniczącym KRRiT jest Witold Kołodziejski, członek tzw. zakonu PC. W 2015 roku startował bez powodzenia na posła z Żoliborza w Warszawie.

„KRRiT po przeprowadzeniu postępowania dotyczącego sposobu relacjonowania w programie TVN24 wydarzeń w Sejmie RP i pod Sejmem RP w dniach 16-18 grudnia 2016 r. stwierdziła, iż spółka TVN SA, nadawca programu TVN24, naruszyła artykuł 18 ust. 1 i 3 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństwu” – podano w komunikacie.

Reklamy

Ustawa we wskazywanych przez Krajową Radę ustępach mówi o tym, że audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących ze względu na rasę, niepełnosprawność, płeć, wyznanie lub narodowość. A także nie mogą sprzyjać zachowaniom zagrażającym zdrowiu lub bezpieczeństwu oraz zachowaniom zagrażającym środowisku naturalnemu. W związku z tym na zeszłotygodniowym posiedzeniu członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji upoważnili przewodniczącego Witolda Kołodziejskiego do wydania decyzji o nałożeniu kary pieniężnej dla spółki TVN w wysokości 1 479 000 zł.

„Wymierzając karę organ rozważył możliwości finansowe nadawcy. Wysokość kary, zgodnie z art. 53 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, została ustalona w oparciu o przesłankę rocznego przychodu nadawcy, osiągniętego w 2016 r. Górna granica kary wynosi 147 929 600 zł. Kara w kwocie 1 479 000 zł stanowi około 1% maksymalnej wysokości” – podano w komunikacie KRRiT.

KRRiT nie wskazuje, jakie konkretnie sytuacje w programie TVN24 z okresu 16-18 grudnia ub.r. chodzi. Ale Teresa Brykczyńska, rzecznik prasowa KRRiT, w rozmowie z Wirtualnemedia.pl informuje, że przekazano już uzasadnienie Grupie TVN. „Dokumenty w tej sprawie zostały wysłane do nadawcy, który właśnie się z nimi zapoznaje. Nie chcemy, aby opinia publiczna dowiedziała się o naszych zarzutach wcześniej, niż zainteresowani. Niezręcznie byłoby też, gdyby dowiedzieli się oni o meritum sprawy z mediów. Dlatego w tej chwili nie mogę powiedzieć nic ponad to, co zostało powiedziane w oficjalnym komunikacie” – powiedziała Teresa Brykczyńska z w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Stacja juz zapowiedziała, że odwoła się od decyzji KRRiT.

Źródło: wirtualnemedia.pl

Musisz o tym wiedzieć!