Polityk PO Paweł Olszewski pokazał w Sejmie zdjęcia, na których widać – jak twierdzi – Macieja Wąsika całującego innego mężczyznę. W rozmowie z WP wyjaśniał, że musiał to zrobić, bo takie materiały mogą zostać wykorzystane przeciwko państwu.

Polityk PO uznał, że tego typu materiały są „kompromitujące”, więc mogą być podstawą do szantażu zorganizowanych grup przestępczych i wywiadów obcych państw. Zwłaszcza gdy chodzi o zastępcę koordynatora służb specjalnych. Dlatego w środę podczas posiedzenia w Sejmie pokazał na tablecie jedno z dwóch krążących w sieci zdjęć. Tego dnia posłowie wysłuchali informacji dotyczącej powiązań ministra koordynatora służb specjalnych, jego zastępcy oraz szefa CBA, z oskarżonym o wzięcie łapówki w związku z reprywatyzacją urzędnikiem Jakubem R.

Reklamy

Olszewski domaga się wszczęcia „co najmniej postępowania kontrolnego”, bo jak twierdzi „takie rzeczy w świecie służb bywają wykorzystywane”. Polityk zwrócił uwagę, że wcześniej poświadczenia bezpieczeństwa odebrano m.in byłemu szefowi CBA Pawłowi Wojtunikowi, płk. Krzysztofowi Duszy czy gen. Piotrowi Pytlowi. Zrobiono to „z dnia na dzień związku z absolutnie fikcyjnymi zarzutami”.

Polityk zapewnił, że nie ma dla niego znaczenia, czy na zdjęciu Maciej Wąsik znalazłby się w uścisku z kobietą, czy z mężczyzną.  Dodał, że „Gdyby taka sytuacja wydarzyła się za naszych rządów, taka osoba zostałaby co najmniej zawieszona do czasu wyjaśnienia sprawy”. Olszewski uznał, że jeśli na zdjęciu znajduje się jeden z podejrzanych w sprawie afery reprywatyzacyjnej braci R., to ich relacje miały charakter „niezwykle zażyły”.

Wcześniej Maciej Wąsik zaznaczył, że „Jakuba R. znał wyłącznie jako brata Marcina”, z którym studiował i działał w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. „Nie było moich ani Mariusza Kamińskiego bliskich relacji z Jakubem R.” – twierdził.

Tymczasem Wąsik grozi pozwami.

Tymczasem, jak zapewnia opozycja, nie chodzi o orientację Wąsika, ale o to jak dobrze zna się z Jakubem R.

Źródło: Wirtualna Polska, Twitter

Poprzedni artykułTajemnica Macierewicza. 15 milionów zapłacone służbowymi kartami.
Następny artykułTotalna inwigilacja za rządów PiS. Służby będą mogły wszystko