Seniorzy umierają w samotności. Nieodwracalne szkody nacjonalizacji ratownictwa medycznego w Polsce

Zlikwidowanie prywatnych zespołów ratownictwa medycznego doprowadziło do powstania fatalnego w skutkach monopolu, który za moment obróci się przeciwko władzy. Ci sami ratownicy medyczni ze związków zawodowych, którzy najpierw chcieli likwidacji prywatnych służb ratowniczych, poczuli się oszukani przez rząd i zapowiadają strajk. Najgorsze jest jednak to, że nacjonalizacja ratownictwa medycznego przynosi szkody pacjentom, w szczególności seniorom.

Seniorze, umieraj w samotności 

Reklamy

Najbardziej poszkodowani na nacjonalizacji ratownictwa medycznego wydają się seniorzy. To właśnie oni najczęściej potrzebują pomocy, to starsze osoby, które są schorowane, rzadko wychodzą z domu, wymagają najwięcej wsparcia. Jednak wrażliwość społeczna PiSu jest tutaj najwyraźniej mocno stępiona. Nacjonalizacja ratownictwa medycznego nie przyniosła żadnych pozytywnych skutków. Zlikwidowała za to konkurencje i możliwość wyboru, z czyich usług korzystać. Seniorzy zostali pozostawieni sami sobie. W skrajnym przypadku nikt do nich nie przyjedzie, bo państwowe ratownictwo medyczne będzie niewydolne.

Bajki rządu, wściekłość ratowników

Ministerstwo Zdrowia obiecywało system ratownictwa mlekiem i miodem płynący. Miały być podwyżki, większe zasoby i fantastyczne warunki pracy. Z tych obietnic nic nie wyszło, nic więc dziwnego, że 3 sierpnia ratownicy ogłosili gotowość do strajku. Paradoksalnie, to ludzie, którzy byli za wyrzuceniem prywatnych firm z rynku. Teraz przekonują się, że brak porównania i państwowe stanowiska pracy nie są takie dobrze. Ratownicy są wściekli, że ich oszukano, ale… nie mają dokąd pójść. Bo prywatne ratownictwo medyczne zostanie de facto zlikwidowane 31 marca.

Konwulsje służby zdrowia

Służba zdrowia znajduje się w stanie skrajnej zapaści a sektor prywatny rozwija się w związku z tym w najlepsze. Prywatna opieka medyczna stoi na dużo wyższym poziomie, niż to, co w stanie zapewnić usługi państwowe. Pytanie tylko, czy rząd nie wpadnie na kolejny idiotyczny pomysł i po ratownikach medycznych nie weźmie się za nacjonalizacje służby zdrowia. Nacjonalizacja to oddawanie zarządzania w ręce urzędników, którzy najczęściej nie mają pojęcia o danej dziedzinie, nigdy niczym nie zarządzali i co najgorsze, generują olbrzymie straty – które pokrywać trzeba z naszych podatków. A więc w konsekwencji podatki zostaną podniesione. Nie wolno do tego dopuścić.

Rząd PiS jest tak naprawdę w wielu dziedzinach urzeczywistnieniem najgorszych pomysłów socjalizmu. Musimy położyć temu kres.

źródło: Rzeczpospolita, FOR, Fakt.pl.