Trwa wojna ideologiczna w internecie. Ten pomysł to już paranoja!

Fikcyjne konta na facebooku oraz na Twitterze, zakładane po to, by najpierw popierać Platformę Obywatelską, Nowoczesną, PSL a nawet niekiedy Kukiz’15 a później w bardzo wulgarny, wręcz chamski i prostacki sposób atakować władzę, co ma zniechęcić ludzi do… głosowania na konstruktywną opozycję. To treść makiawelicznej intrygi politycznego thrillera? Nie, to nowy, przewrotny pomysł, który ma rozważać jeden ze sztabów wyborczych.

Doczekaliśmy czasów, w których wojna w internecie przybiera coraz bardziej absurdalny wymiar. Dziesiątki ludzi zamiast zajmować się tworzeniem, budowaniem, szukaniem nowych pomysłów i budowania gospodarczej siły Polski, są zatrudniani do brudnej roboty przeciwko konstruktywnej opozycji.

Reklamy

To kompletny absurd. Wszyscy rozsądni ludzie zdają sobie sprawę z tego, że niszczyć jest łatwiej niż budować. Dlatego dzisiaj powinniśmy powiedzieć dość tego typu sposobom prowadzenia polityki. Symbolem popleczników władzy stało się chamstwo, kłamstwa, pomówienia i absurdalne oskarżenia. Uwłaszczeni na państwowych synekurach państwowi bonzowie złapani za rękę z milionowymi zarobkami wrzeszczą „łapaj złodzieja”. Tymczasem to oni tak naprawdę okradają Polskę. Z czegoś najcenniejszego! Z potencjału, wiedzy, szans na rozwój, innowacji.

Trzeba zwrócić uwagę, że Polska jest dzisiaj podzielona bardziej niż kiedykolwiek. Nasz kraj z władzą w sferze politycznej zanurzonej w szambie chamstwa nie prowadzi dyskursu ze społeczeństwem o tym jaka ma być przyszłość. Zamiast tego mamy nieustające przypominanie historii i chamskie, prostackie odzywki. Żenujące!