Kukiz i alkohol: Nikt mi nie będzie dyktował, co mam robić w wolny piątek wieczorem

Człowiek nie wielbłąd.

Poseł Paweł Kukiz, bohater „afery piąteczkowej” udzielił wywiadu, w którym odpowiadał na pytania nt. sięgania po alkohol. – Nie odstawiłem zupełnie, bo nie mam już z alkoholem problemu. Gdybym go miał, byłbym wielokrotnie widywany w stanie nietrzeźwości w ciągu tych trzech lat w Sejmie. Kiedyś, w czasach rock’n’rollowych miałem problem, dziś go nie mam. (…) Powtórzę: z wolnym piątkiem mam prawo robić to, co mi się podoba. (…) Czy są jakiekolwiek sygnały, że przychodzę nietrzeźwy do Sejmu? Nie, nie ma. A co mam robić w wolny piątek wieczorem, tego nikt mi nie będzie dyktował – przekonywał poseł.

Reklamy

Dziennikarze dociekali czy osoba sięgająca po alkohol powinna zasiadać w tak ważnej dla państwa komisji jak tej zajmującej się sprawami służby specjalnych. Według niektórych polityków opozycji istnieje zagrożenie, że pod poseł może po alkoholu wyjawiać tajemnice państwowe. Na takie zagrożenie wskazywał m.in. Adrian Zandberg z partii Razem.

– Rozumiem, że mandat do komisji służb specjalnych powinna mieć wyłącznie osoba, która nigdy nie dotyka alkoholu i papierosów? To tego typu sugestia? – pytał oburzony Kukiz. Jak zaznaczył nie widzi powodu, by rezygnować z zasiadania w komisji ds. specsłużb. – Nie widzę takiego powodu. Nigdy nie dokonałem wpisu i nie udzieliłem wypowiedzi, w której naruszyłbym obowiązek zachowania tajemnicy państwowej – podkreślił Kukiz.

Źródło: Fakt