Państwo teoretyczne.
Krzysztof A., główny podejrzany o skatowanie byłego wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka rozpłynął się w powietrzu! A. za zgodą sędzi opuścił areszt i miał stawić się na badania, które w szpitalu psychiatrycznym mieli przeprowadzić biegli. Tak się jednak nie stało. Dziś nie wiadomo gdzie przebywa.
To właśnie A. miał skierować byłego członka rady nadzorczej SKOK Wołomin Piotra P. do bandyty o pseudonimie Twardy – ujawnił TVN 24. Co więcej, to również A. miał brać udział w werbowaniu „słupów” pod wyłudzane ze SKOK-u Wołomin kredyty. – Od wiosny sąd napotyka na kłopoty w możliwości ściągnięcia wszystkich oskarżonych, żeby sprawa mogła się toczyć – przyznał Jerzy Naumann, pełnomocnik byłego wiceszefa KNF.
Co ciekawe – proces w sprawie pobicia Wojciecha Kwaśniaka musi się rozpocząć na nowo ze względu na zmianę sędziego. – Sprawa była prowadzona i miała się już kończyć, kiedy sędzia sądząca przeszła na bardzo długotrwałe zwolnienie. To spowodowało, że został wyznaczony nowy sędzia wiosną bieżącego roku – dodał mec. Naumann.
Źródło: TVN 24











