Szeroka koalicja prodemokratycznych i prounijnych partii, w tym PSL, PO, SLDi Nowoczesna, mogą liczyć na blisko 40% głosów wyborców, wynika z najnowszego sondażu IBRiS. PiS w tym czasie notuje spektakularny spadek. Na koalicję partyjek Ziobry, Gowina i PiS zagłosuje nieco ponad 34% badanych.

Przedwyborcze konwulsje propisowskich mediów wyraźnie wskazują na to, że partia ta znajduje się w bardzo głębokim kryzysie. Skonfliktowani liderzy, fatalne nastroje wśród partyjnych dołów, upadek prezesa – to wszystko powoduje, że wyborcy odwracają się masowo od układu władzy. Jednocześnie nerwowe ruchy PiS powodują mobilizację wśród elektoratu, który jest centrowy oraz wśród osób, które nie chodzą zwykle na wybory.

Reklamy

Eurowybory mogą być pierwszym zwiastunem upadku. Zjednoczona prodemokratyczna i proeuropejska koalicja jest bowiem dużo bliższa sercom Polaków, niż wschodnie zwyczaje jednego czy drugiego watażki. Polacy nie chcą występowań z Unii Europejskiej, chcą być częścią a wręcz sercem Europy.

Po upadku mitu Kaczyńskiego PiS przeżywa poważny kryzys zaufania także wśród swoich członków. Coś, czego centrala na Nowogrodzkiej nie dostrzega, dzieje się w terenie. Do strachu o rozliczenia doszedł dużo poważniejszy strach przed byciem po niewłaściwej, ciemnej stronie polityki.

A prodemokratyczna opozycja jest na fali wznoszącej.

Poprzedni artykułOdlot Ardanowskiego w TVP. „Zniszczyli rolnictwo, teraz mnie chcą odwołać”
Następny artykułPrzekop Mierzei Wiślanej. Obalamy mity, rozpowszechniane przez propagandę władzy