Awantura o szczepienia.

– Ja się nie dziwię, że muzułmanie nas traktują jak bydło, skoro my sami się na to godzimy, żeby władza państwowa mogła zaszczepić człowieka wbrew jego woli. (…) Trzeba być naprawdę bydlęciem, aby zaszczepić człowieka wbrew jego woli. Tak się robi z bydlęciem, a nie z człowiekiem – powiedział Janusz Korwin-Mikke, jeden z liderów Konfederacji, w rozmowie z portalem Nam Zależy

Reklamy

Korwin-Mikke zaznaczył, że nie jest przeciwnikiem szczepień i jego zdaniem szczepienia prawdopodobnie nie szkodzą zdrowiu. Jest jednak zadeklarowanym przeciwnikiem zmuszania kogokolwiek do szczepienia. – Ludzie są zupełnie ogłupieni. Środowiska kiedyś naukowe w tej chwili są opanowane przez ciemnotę, która gęga, że ludzie niezaszczepieni mogą ich zarazić – dodał Korwin-Mikke, przekonując, że gdy nie było przymusu szczepień, przyrost naturalny był nieporównanie większy niż dzisiaj.

Według polityka Konfederacji to rodzice powinni decydować o zaszczepieniu dziecka.

Źródło: Nam Zależy / Do Rzeczy

Poprzedni artykułZiobro kryje Kaczyńskiego? Giertych złożył zażalenie na bezczynność prokuratury
Następny artykułPawłowicz przegrała z „Gazetą Wyborczą”. Chciała 20 tys. złotych