Służby przeprowadziły prowokację wobec Konfederacji? Partia zapowiada pozwy, dziennikarze prostują swoje newsy

Służby wchodzą do gry?

Witold Jurasz przeprowadził wywiad z jednym z liderów Konfederacji Januszem Korwin-Mikke. W trakcie rozmowy lider Konfederacji stwierdził, że Polska powinna dążyć do zawarcia ze Stanami Zjednoczonymi dwustronnego sojuszu. Taki sojusz Stany Zjednoczone mają np. z Izraelem. Gdy Jurasz stwierdził, że taki scenariusz jest nierealny Korwin-Mikke rzucił: „w takim razie Polska powinna zawrzeć sojusz z Rosją”.

Reklamy

Wywiad szybko stał się przedmiotem komentarzy największych redakcji w Polsce. Jednak część z nich zmanipulowała słowa polityka. Do manipulacji dopuścili się m.in. dziennikarze przejętego przez fundusz KKR przyjaciela Donalda Trumpa Onetu.

Konfederacja zamierza pozwać dziennikarzy i redakcje manipulujące słowami polityka. Po tej zapowiedzi część dziennikarzy zaczęła edytować artykuły i publikować sprostowania swoich „newsów”.

Na tym jednak nie koniec. Rozmówca polityka Konfederacji został bowiem zdemaskowany w książce byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

O mojej prawdziwej lub nie szpiegowskiej działalności Radosław Sikorski informuje w bardzo specyficzny sposób, stwierdzając, że przejąłem ów „fach” po Ojcu, którego nazywa z kolei „PRL-owskim szpiegiem”. Jak rozumiem, celem tego zabiegu jest obniżenie mojej wiarygodności wśród tych na prawicy, którzy przywiązani są do koncepcji resortowych dzieci – żalił się w grudniu Jurasz.

Jurasz, tak jak jego ojciec, był ambasadorem. Pracował w placówkach RP w byłych krajach ZSRS. Sikorski nie zgodził się, by Jurasz trafił do polskiej placówki w Waszyngtonie.

Źródło: Onet / Wirtualna Polska