Lekarze w kamasze – to jeden ze scenariuszy, który rozważa rząd na wypadek wybuchu epidemii koronawirusa. Problem w tym, że Polska jest kompletnie nieprzygotowana od strony sprzętu. Nie ma maseczek ani strojów ochronnych a sami lekarze, po kampanii nienawiści ze strony rządu, również mają dość.

Dzisiaj to tylko scenariusz, bo powołań nie ma. Ale prawo daje taką możliwość, co lekarzy niepokoi. To by oznaczało bowiem, że przestanie działać prywatna służba zdrowia, która dzisiaj zastąpiła zamkniętą państwową.

Reklamy

Lekarze też coraz bardziej odczuwają kryzys – zamknięto m.in. prywatne gabinety dentystyczne, które ze względu na specyfikę swojej pracy nie mają jak uniknąć kontaktu z koronawirusem, gdyby przyszedł zakażony pacjent.

Czy wojsko wezwie lekarzy? Jest to niestety realne, bo osobowe zasoby państwowe są na wykończeniu i będą się wyczerpywać wraz ze wzrostem zachorowań.

Poprzedni artykułOto miara upadku PiS. Rząd ma ponad dwa tysiące limuzyn i samochodów a Polacy zaledwie 1360 karetek pogotowia.
Następny artykułGłos rozsądku: Kosiniak-Kamysz apeluje o przełożenie wyborów. Panie prezydencie, proszę się nie bać!