Każdy ma prawo do wypowiadania prywatnych opinii, ale biskup kościoła katolickiego powinien „ważyć słowa”, szczególnie w sytuacji kryzysu w państwie spowodowanego epidemią.

Tymczasem biskup Jan Paweł Lenga twierdzi, że koronawirus to kara dla Polski za homoseksualizm, gender i lewactwo. Obraźliwą wypowiedzią biskupa, w stosunku do konkretnych ludzi i grup społecznych, zajął się już Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Reklamy

Ciekawe co by się stało, gdyby korona okazał się karą za… Kaczyńskiego i PiS.

Poprzedni artykułNawet Węgry wprowadzają zwolnienie z ZUS. A Polska doi przedsiębiorców ile wlezie!
Następny artykułMorawiecki to kłamca z prawomocnym wyrokiem – przypomniał o tym ponownie!