Fot. YT
Fot. YT

Olbrzymiego ukraińskiego Antonowa An-225 ze sprzętem z Chin na pokładzie witali najwięksi notable dzisiejszej Polski: premier Morawiecki, wicepremier Jacek Sasin i Marcin Chludziński, prezes KGHM. Całość transmitowała Telewizja Publiczna. Słowem wielka, PiS-wska feta propagandowa.

Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. „Gazeta Wyborcza” dotarła do dokumentów, z których wynika, że maseczki w Chinach nie zostały kupione przez polskie koncerny KGHM i Lotos, jak pierwotnie informowano, lecz prywatna firma Quantron S.A., kierowana przez byłego oficera WSI. Od niej dopiero odkupiono maseczki, znacząco za nie przepłacając. Jak podaje „Wyborcza”: „Z poświadczenia celnego wynika za to, że za 1,35 mln maseczek miedziowa spółka zapłaciła Quantronowi prawie 2,65 mln dol.”. Co więcej – pisze dalej dziennik – „kombinat kupił nie specjalistyczny sprzęt przydatny do walki z koronawirusem, ale jednorazówki, które obecne są w dyskontach nawet po 1,62 zł za sztukę”.

Reklamy

Policzmy: 1,35 mln maseczek za 2,65 mln dol, to nam daje za sztukę 1,96 dol., czyli ok. 8 zł. Tymczasem jej realna wartość to 1,62 zł.

O co tu chodzi?!

 

Źródło: wyborcza.pl

Jan Piński - komentarze