Gdzie jest ochrona kontrwywiadowcza Dudy?
Chcesz czytać więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. |
Jak dowiedziała się Interia, to szef gabinetu prezydenta RP naraził Andrzeja Dudę na ośmieszenie. I chociaż Krzysztof Szczerski wiedział wcześniej, że do głowy państwa zadzwonili dowcipnisie z Rosji, reszta administracji prezydenta dowiedziała się o sprawie z mediów.
– Za wszystkie rozmowy zagraniczne Andrzeja Dudy odpowiada Krzysztof Szczerski. Trzyma na tym rękę i nie pozwala się zajmować tymi sprawami nikomu innemu. Tłumaczenie było takie, że numer został pozytywnie zweryfikowany. Na pewno będzie chciał zrzucić winę na MSZ. Dla rosyjskich służb takie oszustwo to żaden problem – powiedział polityk z Pałacu Prezydenckiego.
Jak to wygląda w praktyce? To Krzysztof Szczerski anonsuje prezydentowi, z kim będzie rozmawiał. Rozmówca trafia najpierw do jego biura, a dopiero później jest łączony z głową państwa lub ustalany jest inny termin rozmowy.
– Szef gabinetu prezydenta RP zaanektował dla siebie politykę zagraniczną, chce uchodzić za specjalistę – podkreśla prezydencki minister, z którym rozmawiamy.
RMF FM jako pierwszy napisał, że administracja Andrzeja Dudy potwierdza autentyczność rozmowy rosyjskich youtuberów, podających się za sekretarza generalnego ONZ António Guterresa z polskim prezydentem.
Pranksterzy rozmawiali z prezydentem Dudą m.in. o żubrówce, niszczeniu radzieckich pomników czy odzyskaniu Lwowa. Były też żarty dotyczące rzekomego homoseksualizmu Donalda Tuska. Do rozmowy doszło niedługo przed ogłoszeniem wyników prezydenckich.
Andrzejowi Dudzie zdążył już pogratulować Donald Tusk.
I do like you, Mr. President. Especially for your openness.
— Donald Tusk (@donaldtusk) July 15, 2020
Źródło: interia.pl, Twitter