Wczorajsze veto postawione przez Polskę w Brukseli zapewne będzie oznaczało dla nas poważne straty wizerunkowe i – co ważniejsze – finansowe.

Zawetowany Fundusz Odbudowy, z którego środki mają służyć odbudowie gospodarek europejskich po kryzysie związanym z pandemią, może być przecież skonstruowany tak, by nie obejmował Polski i Węgier.

Reklamy

To jednak nie przeraża polityków Prawa i Sprawiedliwości.

– Weto oczywiście oznacza, że wszyscy się na nas obrażą, a premier Mateusz Morawiecki dostanie mniej kartek noworocznych z życzeniami. Ale telefony znów się rozdzwonią, bo trzeba będzie na nowo usiąść do negocjacji – zapewnił „Gazetę Wyborczą” jeden z polityków PiS.

Poprzedni artykułBłazenada Janusza Kowalskiego. Jego słowa pokazują, jak słabo PiS rozumie integrację europejską
Następny artykułPiS zamknie stoki narciarskie? To bardzo prawdopodobne