Tomasz Kopyra ujawnia na swoim blogu, że w jego ocenie akcja z zakupem respiratorów była przygotowana po to, by służby specjalne dostały finansowanie. Gotówka za zakup respiratorów, przepłaconych i to znacznie, miała posłużyć jako środki nieewidencjonowane, do prowadzenia działań tych służb.

Andrzej Sośnierz w wywiadzie, na który powołuje się Kophra mówi „Obraz tego chaosu państwa dopełniają jeszcze takie sytuacje jak ta ostatnia z oświadczeniem prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Nie zajmował się sprawą respiratorów, a teraz ogłosił, że Ministerstwo Zdrowia było w porządku, bo miało zielone światło od służb […] Przecież ta sprawa kompromituje wszystkich. Oto mamy początek epidemii. Wzrasta liczba zachorowań w innych krajach, nie wiadomo co będzie u nas. Mamy więc potężne zagrożenie dla państwa a tu rząd kombinuje jak załatwić pieniądze dla służb.”

Reklamy

To by tłumaczyło panikę Ministerstwa Zdrowia, gdy sprawę zaczęli kontrolować posłowie opozycji. Coś, co miało być szybkim i cichym „dealem” nagle wybuchło w twarz a skutki są takie, że świadectwo moralności próbował wystawić służbom nawet Jarosław Kaczyński…

„Czy wy k… słyszeliście co ja przeczytałem” – mówi Kopyra. „Poseł rządzącej partii mówi, że kupiliśmy zrobiliśmy przewał państwowymi pieniędzmi, żeby kupić od handlarza bronią respiratory, bo chodziło o to by dać służbom miliony złotych bez śladu. Po tym rząd powinien upaść. Wszystkie media powinny huczeć! […] A może te pieniądze są aby zwalczać opozycję? A może są po to, aby dawać łapówki”- dodaje.

 

Poprzedni artykułTusk – Gowin: gra na przejęcie porozumienia. Karnowscy nakręcają atmosferę!
Następny artykułSanepid znowu łamie prawo? Tym razem chodzi o dostęp do informacji publicznej