Wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość znalazło sobie nowego wroga. Tym razem są to… weganie.

Minister rolnictwa Grzegorz Puda uznał wegańską dietę za „lewicową teorię” i porównał jej entuzjastów do… płaskoziemców. A przecież, jak zauważa dzielny minister, z powodu osób przekonanych, że Ziemia jest płaska „nie odrzucamy całego dorobku cywilizacyjnego, naukowego i praw natury” i „nie przestajemy latać w kosmos”.

Reklamy

Dodał także, że to „lewicowe, ideologiczne pomysły”, które mogą być niebezpieczne dla dzieci i młodzieży.

– Obawiam się, że w tym przypadku koncepcje eliminacji produktów zwierzęcych z diety człowieka są po prostu elementem ideologii, która na Zachodzie się staje coraz bardziej modna i tutaj trzeba się zastanowić, kto za tym stoi – ocenił Puda.

Poprzedni artykułRafał Grupński ostro o Kaczyńskim: Jego problem nie tkwi w marnej posturze
Następny artykułBudka do Gowina: Trzeba być twardzielem!