Orlen i Lotos są praktycznie monopolistami na rynku paliw w Polsce i zdecydowana większa ilość benzyny oraz oleju napędowego pochodzi w naszym kraju z ich rafinerii. Komentatorzy podejrzewają, że rosnące ceny benzyny nie są wynikiem wzrostu cen surowca, ale raczej sytuacji ekonomicznej obu spółek. Po gigantycznych zakupach brakuje najprawdopodobniej pieniędzy i ktoś musi za to wszystko zapłacić.

Zapłacą więc wszyscy Polacy, bo ceny paliw przekładają się bezpośrednio na wszystkie inne ceny.

Reklamy

Rośnie tez inflacja a wszystko to połączone w jedną całość układa się w scenariusz, w którym benzyna będzie kosztować 10 złotych za litr. Już dzisiaj PiS swoimi rządami doprowadził do gigantycznej inflacji, która powoduje że ludzie uciekają z oszczędnościami poza system bankowy – kupują nieruchomości, inwestują, wysyłają pieniądze za granicę.

Teraz czeka nas paliwowy armagedon. Kto będzie winny? Jak zwykle Jarosław Kaczyński.

 

Poprzedni artykułA to dobre! Morawiecki krytykuje własną reformę sądownictwa!
Następny artykułZgorzelski ostro o Przyłębskiej: Trybunał Kulinarny