Michał Dworczyk to bardzo dziwna postać w rządzie. Nieudacznik, który odpowiada za fiasko programu szczepień, z drugiej strony można podejrzewać, że jest ważnym elementem biznesów, które prowadzi Morawiecki. Angażuje się m.in. w sprawy obronności. Teraz w korespondencji, która wyciekła do internetu, widać jak posługuje się językiem rosyjskim.

„Andrzej, Drzyjacielu Drogi, z Nowym Godam Wsiewo Charoszewo” – pisze Dworczyk, załączając materiały na temat nowego kanału TVP.

Reklamy

Przerażające jest to, że polityk będący najbliższym współpracownikiem premiera pisze po rosyjsku w oficjalnych sprawach rządowych. Dziwi też fakt, że wiele osób nie mówi do niego Michał, ale… Misza.

Coraz więcej śladów pokazuje, że w Polsce realizowana jest rosyjska agenda, przed czym ostrzega Donald Tusk. Doskonała znajomość rosyjskiego przez Dworczyka może nie być przypadkowa.

Jego rzeczywista rola powinna być przedmiotem intensywnego śledztwa dziennikarskiego.

 

Poprzedni artykułPolacy mają dość szczujni. Nowe logo TVPiS
Następny artykułSenator PiS o „lex TVN”: Nie rozumiem, po co w takim trybie i tak nagle to było zrobione